Głos Wielkopolski: Kłusownicy na celowniku
Na pytania czytelników „Głosu Wielkopolskiego” odpowiada Leszek Szczepaniak, komendant Straży Leśnej w Nadleśnictwie Łopuchówko. Opowiada on głównie o przestępczości w lasach.
Jako najczęściej zdarzające się w lasach przestępstwo komendant podaje kradzieże drewna. Przeważnie kradzione jest drewno liściaste, najlepiej nadające się do palenia w kominkach. Złodzieje czasami wycinają też całe drzewa. Jeśli skradzione drewno ma wartość do 75 zł, winowajca popełnia wykroczenie, powyżej tej wartości – już przestępstwo.
Obecnie, przed świętami Bożego Narodzenia, nasila się problem kradzieży choinek. Na szczęście w Wielkopolsce proceder ten jest coraz rzadszy. Komendant radzi, byśmy w przypadku zauważenia wycinania przez kogoś drzewa w lesie, zawiadomili najbliższe leśnictwo lub zadzwonili na policję.
W wywiadzie poruszono także problem wypadków z udziałem zwierząt. Komendant tłumaczy, jak należy się w takim wypadku zachować. Jeśli zwierzę jest martwe, to w pierwszej kolejności musimy usunąć je z drogi. Potem zawiadamiamy policję, również po to, by mieć protokół z wypadku. Jeśli zwierzę jeszcze żyje, powinniśmy jak najszybciej zawiadomić uprawnione służby: strażnika Państwowej Straży Łowieckiej, pracownika Służby Leśnej lub Służby Parków Narodowych. Przedstawiciele tych służb uprawnieni są do podejmowania tego typu decyzji, bo uśmiercanie zwierzyny musi odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny, polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego.
Opracowanie: Małgorzata Haze
Źródło: Głos Wielkopolski, 3.12.2008

