Gazeta.pl: Rezerwat, dęby, opiętek – czyli o tym jak chronić przyrodę!
Usuwanie dębów zaatakowanych przez opiętki w rezerwacie „Starodrzew Szyndzielski” w Puszczy Knyszyńskiej stało się przedmiotem sporu między działaczami Pracowni na rzecz Wszystkich Istot a leśnikami.
Jak możemy przeczytać w portalu Gazeta.pl, toczy się spór, czy usunięcie osłabionych wieloletnią suszą i zasiedlonych przez opiętki dębów odbyło się zgodnie z prawem. Na wycięcie zasiedlonych drzew, po dopełnieniu odpowiednich procedur, zezwolił wojewoda podlaski. Natomiast stroną naukową przedsięwzięcia polegającą na opracowaniu postępowania ochronnego, które spowodowałoby odnowienie powierzchni gatunkami zgodnymi z siedliskiem w rezerwacie, zajęli się pracownicy Instytutu Badawczego Leśnictwa.
Rzecznik prasowy RDLP w Białymstoku i zarazem autor tekstu podkreśla, że działania ratujące zagrożone drzewostany dębowe w rezerwacie (ok. 80 ha) oraz całym kompleksie leśnym (ok. 7 tys. ha) prowadzone w latach 2005-2008 zaczęły, poprzez ograniczenie występowania opiętków, przynosić efekty – liczba zasiedlanych dębów zmalała. Usuwanie zasiedlonych drzew zostało jednak zablokowane. Działacze Pracowni na rzecz Wszystkich Istot wystąpili do Ministra Środowiska z argumentami, które zdaniem rzecznika nie są prawdziwe.
Spór trwa nadal, wykonywane są coraz to nowe ekspertyzy, pozostaje jednak ciągle otwarte pytanie zadane przez autora tekstu, a mianowicie: Jak chronić przyrodę regionu? Czynnie chronić drzewostany, wycinając drzewa zaatakowane przez szkodniki, ograniczając tym samym skalę zjawiska, czy też pozwolić na nadmierny rozwój owadów – korników, opiętków i innych, doprowadzając tym samym do śmierci tysięcy hektarów drzewostanów? Pomijając spory, autor artykułu podkreśla, że leśnicy białostoccy sadzą co roku około 40 mln drzew. Ponad 6 mln to dęby.
Opracowała Katarzyna Bielawska

