Gazeta Wrocławska: Chrząszcz zabójca atakuje
Dęby rosnące na Dolnym Śląsku są zagrożone przez opiętka dwuplamkowego. Najgorzej jest w okolicach Miękini, Oławy i Obornik Śląskich. Dęby usychają masowo także w okolicy Lubina i Legnicy.
Jak podaje „Gazeta Wrocławska” z 27 czerwca, tyko w ciągu ostatnich trzech lat leśnicy wycięli około 50-60 tys. dębów. Bezpośrednią przyczyną ich słabej kondycji są susze i co za tym idzie obniżenie poziomu wód gruntowych. Osłabione drzewa padają ofiarą szkodników takich jak opiętek dwuplamkowy.
Owad zabija bardzo szybko. Zjada łyko, czego objawem jest usychanie liści. Potem na korze pojawiają się brunatne plamy i drzewo usycha. Jedynym skutecznym sposobem walki z opiętkiem jest wycinanie zaatakowanych dębów i palenie kory.
Na Dolnym Śląsku najgorsza sytuacja jest w lasach w okolicach Miękini, Oławy, Obornik Śląskich, Lubina i Legnicy. Tylko w liczącym około 300 ha leśnictwie Jary koło Obornik Śląskich w tej chwili do wycięcia przeznaczonych jest prawie tysiąc dębów. Średnio każdy z nich ma co najmniej 90 lat. Do wycięcia zostały już niestety przeznaczone również takie, które liczą nawet po dwa wieki – jak podaje autor artykułu.
Opracowała Katarzyna Bielawska

