Dziki wychodzą z lasu do miasta
Problem, z którym kiedyś borykało się Świnoujście, zaczął teraz nękać sąsiednie Międzyzdroje. Przy promenadzie, na placu przy molo, w parku – wszędzie tam coraz częściej pojawiają się dziki.
Burmistrz Międzyzdrojów wystosował apel w sprawie dokarmiania dzików. Informacja pojawi się na promenadzie i w parku. […]
Przyłapani na dokarmianiu dzików będą karani mandatem 500 złotych. Miasto zatrudniło też firmę ze Szczecina, która zajmuje się zwabianiem tych zwierząt z powrotem do lasu. […]
Leśniczy tłumaczy, że dziki przychodzą, bo ludzie je dokarmiają. – Rzucają im resztki jedzenia, ogryzki jabłek. Kuszą je nawet trzymaną w ręku kromką chleba – mówi. – Resztki znajdują też w koszach przy budkach z gastronomią.
Zwierzęta wyglądają niewinnie. Dziki to jednak zwierzęta, które mogą być niebezpieczne. Zwłaszcza jeśli w pobliżu znajduje się locha z młodymi.
– Żyją w naturze – mówi leśniczy. – Tam od małego uczą się bronić i walczyć o swoje. W naszym świecie mają dodatkowych konkurentów, ludzi i nasze psy.
(asta)
Źródło: Głos Szczeciński, 17.06.2008

