Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Media Prasa o lasach Tygodnik Powszechny: Drzewa do wymiany

Tygodnik Powszechny: Drzewa do wymiany

przez Małgorzata Haze Ostatnio zmodyfikowane 2008-12-08 12:34

Beskidzcy leśnicy walczą z kornikiem. Wymaga to wycinki świerków. Zamiast planowanych 78 tys. drzew, w 2006 r. musieli wyciąć ich 200 tys., a w następnym roku – już 300 tys. Można o tym przeczytać w reportażu w „Tygodniku Powszechnym”.

Wycinka początkowo spotykała się z protestami okolicznych mieszkańców i ekologów. Leśnicy musieli przekonywać ich, że lasów nie niszczą, ale je ratują. – Zmobilizowaliśmy miejscowych proboszczów, mają posłuch, niech z ambony wytłumaczą, że my las ratujemy. I księża tłumaczyli, rozdawali ulotki – mówi gazecie leśniczy Andrzej Klimek. Do akcji włączyły się też miejscowe organizacje ekologiczne, zwłaszcza Fundacja Ekologiczna „Arka”, inicjator kampanii „Ratujmy beskidzkie lasy”.

Leśniczy Klimek opowiada gazecie o huraganie, który w 2004 r. uczynił spustoszenia na 123 ha lasu. Leśnicy nie zdążyli uprzątnąć drzew przed zimą i zalągł się w nich kornik. Dlaczego drzewa są tak na niego podatne? Z powodu gospodarki leśnej, jaka była prowadzona tutaj 150 lat temu. Austriacy na siłę sadzili tu wtedy świerki, chcąc osiągnąć jak największy zysk. Jednak te monokultury są o wiele bardziej narażone na ataki owada.

Teraz leśnicy muszą się zmagać z tym przykrym dziedzictwem. Wycinka prowadzona jest na ogromną skalę. Co miesiąc zbiera się sztab kryzysowy, który opracowuje strategię każdego ruchu w tej walce – kornik atakuje w coraz to nowych partiach gór.

Opracowanie: Małgorzata Haze
Źródło: Tygodnik Powszechny, 30.11.2008