W Białowieży o lasach
Podsumowanie zeszłorocznych odnowień i zalesień, ocena upraw, realizacja założonego rozmiaru cięć, sprawy związane z nasiennictwem i selekcją oraz kierunki rozwoju szkółkarstwa leśnego – wszystko to było przedmiotem narady naczelników zagospodarowania lasu, którzy w tym celu spotkali się w Białowieży. Dyskutowano także na temat dwóch ważnych programów: restytucji cisa i zwiększenia lesistości oraz o kłopotach z certyfikacją.
Puszcza Białowieska jest miejscem tak szczególnym, że nie potrzeba już dodatkowych powodów, by wybrać ją na miejsce konferencji. W tym wypadku zaważył jeszcze jeden argument, a mianowicie chęć poznania problemów zagospodarowania lasu w warunkach ograniczeń wynikających z różnych form ochrony przyrody, a tych na tym terenie nie brakuje.
Zdaniem specjalistów, sytuacja dojrzała do tego, by podjąć strategiczną decyzję co do dalszego rozwoju szkółkarstwa leśnego. W Białowieży zastanawiano się, czy kontynuować proces trwający od 20 lat, czy go modyfikować. Postulowano utrzymanie tradycyjnego modelu szkółkarstwa leśnego. Jednocześnie stwierdzono jednak, że tam, gdzie go jeszcze nie ma, warto się zastanowić nad rozwojem szkółkarstwa intensywnego. Dotyczy to przede wszystkim szkółek kontenerowych.
Prawie 20 lat temu, w polityce leśnej państwa oraz w szczegółowych wytycznych zapisano, że należy dążyć do sytuacji, by było jak najwięcej odnowień naturalnych. Tymczasem w polskim leśnictwie nadal dominują odnowienia sztuczne. Jest ich około 95 proc. Tylko 5 proc. to odnowienia naturalne, a to – zdaniem specjalistów – zdecydowanie za mało. – Można powiedzieć, że nieco więcej uznajemy odnowień naturalnych niż obecnie zalesiamy gruntów – zauważył Tomasz Grądzki z Wydziału Gospodarki Leśnej DGLP.
Przebudowa drzewostanu to planowa zmiana składu gatunkowego, ustroju i formy drzewostanu. Obecnie, w ciągu roku, przebudowuje się drzewostany na łącznej powierzchni około 10 tysięcy hektarów. Od trzech lat tendencja ta utrzymuje się na tym samym poziomie.
Krajowy Program Zwiększania Lesistości – ten temat można podsumować jednym zdaniem. Na jego dalszą realizację nie ma szans, bo brakuje gruntów do zalesienia. W zapasie są niecałe 3 tysiące hektarów, a zgodnie z programem powinno się zalesić około 8 tysięcy hektarów.
Ewa Kwiecień
Więcej na łamach kwietniowego „Głosu Lasu”

