Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Media Prasa leśna „Głos Lasu” Archiwum 2008 Głos Lasu 04/2008 Grunty porolne – główne źródło terenów do zalesienia

Grunty porolne – główne źródło terenów do zalesienia

przez Katarzyna Bielawska Ostatnio zmodyfikowane 2008-07-30 10:26

Na temat Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) na lata 2007-2013 z Michałem Rewuckim z Departamentu Leśnictwa, Ochrony Przyrody i Krajobrazu w Ministerstwie Środowiska rozmawia Katarzyna Bielawska.

– Jakie obszary objęte są pomocą zalesieniową i co się zmieniło w porównaniu z poprzednim okresem programowania PROW? 
– Zeszły rok był poświęcony przede wszystkim na uruchamianie programu. Rolnicy mogli składać wnioski o pomoc na zalesienie gruntów rolnych; wydawano też pierwsze pozwolenia na przystąpienie do programu. W tym roku natomiast pojawią się pierwsze zalesienia. Nowością PROW na lata 2007-2013 jest możliwość zalesiania gruntów innych niż rolne. Mam tu na myśli grunty odłogowane, nawet przez 20 lat, z sukcesją naturalną. Poprzedni okres programowania tego nie uwzględniał.

Przez sukcesję naturalną w tym wypadku rozumiane jest pojawienie się w sposób naturalny roślinności drzewiastej, nie starszej jednak niż 20 lat, a więc będącej w I klasie wieku. Na działce mogą też rosnąć pojedyncze starsze drzewa lub mogą być remizy z drzewami. Warunkiem uzyskania wsparcia jest odpowiednia powierzchnia i szerokość gruntów. Przeznaczone do zalesienia muszą mieć co najmniej 0,5 ha (poprzednio było to 0,3 ha). Szerokość działki natomiast nie może być mniejsza niż 20 m. Zasada ta nie obowiązuje, gdy grunty bezpośrednio graniczą z istniejącym lasem.

– Na jakich obszarach nie można zalesiać? 
– Nie wolno zalesiać działek leżących w granicach obszarów sieci Natura 2000. Wynika to z braku planów ochrony dla tych terenów. Dopóki takich planów nie będzie, rolnicy posiadający swoje grunty na tych właśnie obszarach zostali czasowo wyłączeni z udziału w programie. Druga grupa terenów to trwałe użytki zielone, czyli faktycznie użytkowane łąki i pastwiska. I wreszcie, nie można zalesiać działek rolnych objętych dopłatami z tytułu wspierania gospodarowania na obszarach górskich i innych o niekorzystnych warunkach gospodarowania. Nie jest bowiem możliwe uzyskanie dopłat z dwóch różnych, wzajemnie wykluczających się programów. 

– Poprzednio zdarzało się, że były zalesiane grunty cenne pod względem przyrodniczym. Składy gatunkowe projektowanych upraw też czasami pozostawiały wiele do życzenia... 
– Zalesienie realizuje się zgodnie z planem zalesienia, opracowanym przez nadleśniczego, ale przy współudziale rolnika. Zadaniem takiego planu jest udzielenie właścicielowi działki fachowej informacji na temat zalesienia oraz zabiegów pielęgnacyjnych w założonej uprawie leśnej. Wprawdzie taki plan jest wykonywany zgodnie z określonym schematem, zawartym w stosownym rozporządzeniu, może być jednak bardzo szczegółowy; wówczas jest rzeczywistą pomocą dla rolnika, lub ograniczony do minimum. Wtedy nietrudno o błędy. Od razu też widać, które plany były robione „zza biurka”, a które po rzeczywistej weryfikacji w terenie. Niestety, w praktyce funkcjonują i jedne, i drugie. Inna sprawa to zgodność zalesienia z planem. Tu też bywają rozbieżności.

– Odtwarzanie potencjału produkcji leśnej, zniszczonej przez katastrofy, oraz wprowadzenie instrumentów zapobiegawczych to działania, których beneficjentami są nadleśnictwa... 
– To prawda. Możliwość takich działań stworzono z myślą o nadleśnictwach, a także właścicielach lasów prywatnych. Nadleśniczy, składając wniosek o refundację, występuje zarówno w swoim imieniu, jak i właścicieli lasów niepaństwowych, którzy chcą uczestniczyć w programie i których grunty graniczą z lasami skarbu państwa. Jest to poprzedzone ustaleniem rozmiaru szkód spowodowanych przez kataklizm. Zgodnie z programem można uzyskać środki na odnowienie i pielęgnację drzewostanów zniszczonych w wyniku katastrofy naturalnej, klęski żywiołowej oraz czynników biotycznych, wprowadzanie mechanizmów zapobiegawczych katastrofom, a także ochronę prewencyjną lasów zagrożonych pożarami.

Przewiduje się wsparcie na przygotowanie leśnego materiału sadzeniowego i gleby, odnowienie, pielęgnację upraw, ochronę lasu – grodzenie i zastosowanie środków ochrony roślin. Bardzo ważne jest, że można otrzymać dofinansowanie na budowę i remont dróg oraz budowle związane z ochroną przeciwpożarową, a więc wieże czy punkty czerpania wody. Jest to tym istotniejsze, że według najnowszej kategoryzacji lasów pod względem przeciwpożarowym, uwzględniającej zarówno lasy państwowe, jak i niepaństwowe, właściwie cały obszar naszego kraju należy do I lub II kategorii, a więc tych, do których ten rodzaj wsparcia jest kierowany. Kto skorzysta z tej możliwości i w jakim zakresie?W tym wypadku zależy to właściwie tylko od operatywności nadleśniczych.

Bardzo ważne jest, stanowi to jeden z celów programu, by działania nadleśniczych powiązać z działaniami prywatnych właścicieli lasów. Nadleśniczy powinien w porozumieniu ze starostą ustalić obszar objęty wsparciem, a także wielkość kosztów. Regułą będzie, że prywatni właściciele lasów nie będą otrzymywać pieniędzy. Oni są tylko odpowiedzialni za uprzątnięcie terenu po katastrofie, czyli np. usunięcie po huraganie połamanych drzew. Wszystkie pozostałe prace, wynikające z przystąpienia do programu i przyjętego zakresu robót, wykonają firmy wyłonione w wyniku przetargów organizowanych przez nadleśnictwa.

– Dziękuję za rozmowę.

Zobacz cały spis treści kwietniowego numeru „Głosu Lasu”