Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Media Prasa leśna „Głos Lasu” Archiwum 2008 Głos Lasu 03/2008 Lasy prywatne – więcej pytań niż odpowiedzi

Lasy prywatne – więcej pytań niż odpowiedzi

przez Katarzyna Bielawska Ostatnio zmodyfikowane 2008-07-30 10:40

Nadzór nad lasami niepaństwowymi to temat pierwszego z trzech zaplanowanych spotkań, rozpoczynających dyskusję nad nowelizacją ustawy o Lasach.

Dlaczego w ogóle mówimy o nowelizacji, skąd się bierze chęć do zmiany ustawy o lasach, która – w moim przekonaniu – jest aktem dobrym, bo pozwoliła leśnictwu polskiemu przejść w sposób racjonalny przez okres transformacji – zastanawiał się Janusz Zaleski. Dodał jednak, że: – Ustawa przyjęta przed siedemnastoma laty powstała jednak w innych warunkach społecznych, ekonomicznych, a nawet klimatycznych.

 Zdaniem uczestników dyskusji, to, co było dobre 17 lat temu, nie wymaga na pewno gwałtownych zmian, ale starannego przemyślenia, zarówno w sferze zagadnień dotyczących lasów państwowych, jak i niepaństwowych. Zwracano m.in. uwagę na fakt, że właściciele lasów niepaństwowych czego innego oczekiwali od swoich lasów kiedyś, a czego innego oczekują dzisiaj.

Zdaniem Jerzego Piątkowskiego, lasy niepaństwowe powinny odgrywać coraz większą rolę, dlatego że w ogólnym bilansie lasów w Polsce stanowią one 20 proc. – Realizując politykę leśną państwa, związaną ze zwiększeniem lesistości do 30–33 proc., w głównej mierze będzie to wzrost powierzchni lasów prywatnych. W lasach państwowych możliwości zwiększenia lesistości są już bardzo ograniczone, dlatego w niedalekiej przyszłości lasy prywatne powinny stanowić około 25–30 proc. wszystkich lasów w Polsce – tak dyrektor generalny LP uzasadniał podjęcie tematyki lasów niepaństwowych.

Z kolei, według Janusza Zaleskiego, nadzór pełniony nad lasami niepaństwowymi – bez względu na to, czy jest on w gestii lasów państwowych czy starostów – powinien być bardziej sprawny i mobilizować do aktywizacji gospodarki w lasach prywatnych.

Gdyby przyjąć, że intensywność pozyskania w lasach niepaństwowych powinna stanowić 70-80 proc. intensywności pozyskania w lasach państwowych, należałoby szacować, że wielkość tego pozyskania powinna wynosić w granicach 5 mln m sześc. drewna, a – według oficjalnych danych GUS – jest to tylko 1,2 mln m sześc.

O zadaniach, jakie mają do spełnienia Lasy Państwowe wobec lasów niepaństwowych, niezależnie od tego, czy nadzór zostanie im powierzony, mówił wspomniany już Wojciech Fonder. Przypomniał, że po wejściu Polski do UE doszły zadania wynikające z rozwoju obszarów wiejskich, program zalesieniowy gruntów prywatnych, program przywracania potencjału uszkodzonego drzewostanu przez huragany, powodzie czy inne klęski. Pracownicy Lasów Państwowych wykonują zabiegi przeciwko zagrożeniom trwałości lasów, prowadzą doradztwo, udostępniają sadzonki drzew i krzewów. Ponadto zajmują się sporządzaniem okresowych, wielkoobszarowych inwentaryzacji stanu lasu i aktualizacją stanu zasobów leśnych.

Jeszcze inny temat to kwestia szkoleń, a właściwie ich braku dla właścicieli lasów; w krajach sąsiednich takie systemy istnieją i są finansowane przede wszystkim ze środków budżetu państwa. Co prawda, Instytut Badawczy Leśnictwa zaproponował, żeby utworzyć w Sękocinie centrum doradztwa dla właścicieli lasów prywatnych, jednak – zdaniem Włodzimierza Adamczyka – lepszym rozwiązaniem byłoby zorganizowanie, rozrzuconej po całym kraju, sieci konsultantów.

Ewa Kwiecień

Więcej na łamach „Głosu Lasu”

Zobacz cały spis treści marcowego numeru „Głosu Lasu”