Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Media Prasa leśna „Głos Lasu” Archiwum 2008 Głos Lasu 09/2008 Nie chciałbym wydawać przedwczesnych osądów

Nie chciałbym wydawać przedwczesnych osądów

przez Katarzyna Bielawska Ostatnio zmodyfikowane 2008-10-03 09:09

Na temat sytuacji w Lasach Państwowych z dr. inż. Marianem Piganem – dyrektorem generalnym LP rozmawia Ewa Kwiecień.

– Ostatnie wydarzenia związane ze sprzedażą drewna w systemie tzw. eksperckim w RDLP Białystok i ujawnienie okoliczności tej transakcji położyły się cieniem na wizerunku nie tylko leśników, ale i całych Lasów Państwowych. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie. Proszę powiedzieć, co zrobiono do tej pory w Lasach Państwowych, aby sprawę tę wyjaśnić?

– We wszystkich regionalnych dyrekcjach Lasów Państwowych została przeprowadzona kontrola w zakresie sprzedaży surowca drzewnego. Kontrola dotyczyła 2007 roku i pierwszej połowy 2008 roku. Znamy już wstępne jej wyniki. Jednak wyciągnięcie ostatecznych wniosków możliwe będzie po kontroli uzupełniającej w wybranych jednostkach; kontrola ta ma na celu potwierdzenie wyników wstępnych. Ze względu na rangę wydarzenia, a także odpowiedzialność poszczególnych pracowników oraz Lasów Państwowych jako organizacji, na razie wyników pokontrolnych nie będę ujawniał. Na pewno nie chciałbym wydawać przedwczesnych osądów. Powiem jedynie, że to, co się dzieje wokół sprzedaży drewna w Lasach Państwowych nie wygląda źle, ale i też nie jest idealnie.

– Czy to był, między innymi, powód do zmiany zasad sprzedaży surowca drzewnego, bo wiadomo, że wzbudzały one wiele kontrowersji nie tylko wśród drzewiarzy?

– Jednym z powodów przystąpienia do prac nad nowelizacją zasad sprzedaży drewna były, ogólnie mówiąc, wnioski formułowane przez przemysł drzewny oraz sugestie płynące od pracowników Lasów Państwowych. Ponadto, w niektórych mediach głośno było o trudnościach z kupnem drewna z PGL LP. Właśnie zakończył pracę zespół powołany do opracowania nowelizacji zasad sprzedaży drewna. Po konsultacjach z radcami prawnymi nowe zasady zaproponowaliśmy naszym odbiorcom. Przypomnę, że głównym zarzutem wobec Lasów Państwowych, powtarzającym się w odwołaniach ze strony przemysłu drzewnego, był brak puli surowca. Nie było możliwości zwiększenia przerobu, nie mówiąc o dostępie do drewna dla firm nowo powstałych. Dlatego też w nowym projekcie zasad sprzedaży przewidzieliśmy utworzenie specjalnej puli surowca, która będzie przeznaczona dla firm niemających tzw. historii zakupu, ale też dla firm planujących zwiększenie swojego przerobu. Znacznie uprościliśmy przy tym system oceny oferty, w grę wchodzą tylko cztery kryteria: cena drewna, wartość zakupu, termin płatności i liczba lat współpracy z Lasami Państwowymi.

Teraz każdy z kupujących będzie mógł swoją ofertę sam ocenić. Ciekawy jest podział na pule surowcowe. Najważniejsza to ta do negocjacji w portalu leśno drzewnym, gdzie będą obowiązywały wymienione już kryteria. W wypadku drugiej puli, którą nazwaliśmy e-portal, tylko cena będzie odgrywała rolę. Oczywiście zostaje e-drewno, jak do tej pory zasilane drewnem z wydarzeń klęskowych. Przewidzieliśmy także pulę na potrzeby własne Lasów Państwowych. Jednocześnie, mając wyniki rokowań internetowych z 2007 roku, dokonaliśmy symulacji rozdziału surowca na podstawie nowo określonych kryteriów. Okazało się, że biorąc pod uwagę tylko te cztery kryteria, rozkład zakupu surowca byłby podobny. Nie ma miejsca na faworyzowanie ani małych, ani dużych odbiorców. Krótko mówiąc, zarówno małe, jak i duże firmy drzewne miałyby możliwość zakupu podobnej wielkości surowca. Na ostatnim posiedzeniu Komisji Leśno-Drzewnej projekt ten przedstawiliśmy. Ze strony przemysłu drzewnego też pojawiły się sugestie. Na pewno część z nich zostanie uwzględniona przy dalszych pracach nad nowelizacją zasad sprzedaży. Generalnie Komisja Leśno- Drzewna pozytywnie zaopiniowała kierunek zmian. Nad szczegółami już pracujemy, ale wiąże się z tym pewna sytuacja, o której wspomnę.

Otóż pani Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel – prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – w liście do sekretarza stanu Michała Boniego w Urzędzie Rady Ministrów i sekretarza stanu Adama Szejnfelda w Ministerstwie Gospodarki wyraziła zaniepokojenie dotyczące zarówno dotychczasowym, jak i proponowanym systemem sprzedaży drewna – ze względu na liczbę odwołań oraz skarg na ten system. Zakwestionowała przy tym brak dostępu do surowca i stosowanie przez Lasy Państwowe widełek cenowych, przez co wartość zakupionego drewna nie odpowiada jego wartości rynkowej. W tych sprawach rozmowy z UOKiK będą kontynuowane. Zakładam jednocześnie, że uda nam się obronić przemysł drzewny przed pełną wolnorynkową sprzedażą surowca drzewnego (otwarcie systemu oraz uwolnienie cen na pewno nie będzie służyło firmom drzewnym). Równocześnie przygotowaliśmy dwa zmodyfikowane warianty zasad sprzedaży, które uwzględniają zastrzeżenia prezesa UOKiK. W jednym z nich założyliśmy organizowanie przetargów w układzie półrocznym, aby nie narażać odbiorców na fakt, że np. przy wysokiej cenie sytuacja w kraju i na świecie może ulec zmianie, co spowoduje problemy ze sprzedażą.

– Wynika z tego, że dyskusja na temat nowych zasad sprzedaży drewna jest jeszcze potrzebna?

– Tak, o ostatecznym kształcie tego dokumentu będziemy jeszcze dyskutować. Niezależnie od Komisji Leśno-Drzewnej przewiduję zaproszenie przedstawicieli większości organizacji ekologicznych, komisji: sejmowej i senackiej ochrony środowiska, ministerstwa gospodarki, stowarzyszeń, a także Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Dobrze byłoby otworzyć platformę leśno-drzewną, taki okrągły stół, gdzie porozmawiamy o propozycjach sprzedaży surowca drzewnego. Moim zamiarem jest doprowadzenie do tego w najbliższym czasie, ale już po rozmowach z panią prezes UOKiK, którą też zaprosimy do dyskusji. Mam nadzieję, że w ramach szeroko rozumianej konsultacji społecznej i branżowej ustalimy ostateczne kierunki zasad sprzedaży drewna. Potem przewiduję jeszcze jedno spotkanie Komisji Leśno-Drzewnej. Chciałbym, aby podczas tego spotkania ostateczny projekt dokumentu zyskał akceptację.

– Wielu drzewiarzy, spotkałam się i z taką opinią, uważa Komisję Leśno- Drzewną za fasadową?

– Dlatego właśnie posiedzenie tejże komisji zostanie poprzedzone obradami okrągłego stołu, o którym mówiłem. Można przypuszczać, że w dyskusji będą dominować dwa kierunki – „więcej ciąć i taniej sprzedawać”. Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego usilnie przy tym zabiega o to, żeby podważyć przepisy i uregulowania, które upoważniają dyrektora generalnego Lasów Państwowych do ustalania zasad sprzedaży drewna. Warto wiedzieć, i chciałbym to przypomnieć, że izba liczy 147 członków wobec ponad 7,6 tys. wszystkich firm, klientów Lasów Państwowych. Przypomnę również, że drzewiarze skupieni w izbie zorganizowali niedawno protest na ulicach Warszawy i to właśnie PIGPD usiłuje postawić Lasy Państwowe przed Trybunałem Stanu. Dodam równocześnie, że jak na razie sprzedaż drewna od początku roku odbywa się zgodnie z założeniami, wykonano 57 proc. sprzedaży. Podkreślę również, że już prawie 5 mln metrów sześc. surowca objętych zostało obniżką ceny. Nie możemy wyprzedzająco obniżać ceny, gdyż w obecnych warunkach gospodarczych nie sposób przecież przewidzieć dokładnie zachowania rynku. Zakładamy, że tylko dla sortymentów, które się gorzej sprzedają, cenę można obniżyć.

– Oprócz często krytykowanych zasad sprzedaży drewna inną sprawą, która ostatnio przyczyniła się do pogorszenia wizerunku Lasów Państwowych, jest zamiana gruntów, przede wszystkim na terenie RDLP Kraków. Jak ten problem zamierza pan rozwiązać?

– Gdy tylko rozpocząłem urzędowanie, zabroniłem, dosłownie – w pierwszym wydanym piśmie – zamiany gruntów, z wyjątkiem instytucji użytku publicznego. W wielu wypadkach było tak, że zapisy ustawowe, mające służyć tylko i wyłącznie gospodarce leśnej, zostały nadużyte. Podstawą zamiany powinna być poprawa funkcjonowania lasów, uregulowanie granicy polno-leśnej czy likwidacja enklaw. Natomiast zamiana gruntów nie powinna być inicjowana przez osoby fizyczne, których intencje pozostają bez korzystnego wpływu na gospodarkę leśną, albo tego rodzaju działania mają znaczenie drugorzędne, a ich celem jest jedynie pozyskanie cennych, atrakcyjnych gruntów, albo też dziś gruntów małowartościowych, które jednak w przyszłości mogą być przekształcone w tereny atrakcyjne. Jeżeli z inicjatywą takiej zamiany występuje pracownik Lasów Państwowych, to tym bardziej spotyka się to z krytyką społeczną. Gospodarując majątkiem Skarbu Państwa nie możemy stwarzać wokół siebie tego rodzaju sytuacji. Oczywiście moja decyzja spotkała się z oporem wśród osób, które takiej zamiany chciały dokonać. W większości nadleśnictw RDLP Kraków, potwierdziły to wyniki kontroli, pracownicy Lasów Państwowych takich zamian dokonywali. Do dzisiaj w tej sprawie postępowanie prowadzi prokuratura. Zresztą było to też powodem odwołania poprzedniego dyrektora tejże dyrekcji. Jestem przekonany, że rozstrzygnięcie tej sprawy będzie przestrogą dla pracowników Lasów Państwowych przed podobnymi działaniami. Tego rodzaju sytuacje rzucają cień na całą naszą grupę zawodową. Między innymi, przy nakładającej się wrzawie medialnej, niejednokrotnie można spotkać się z opiniami, że „leśnicy uwłaszczają się na majątku państwowym”. Uważam, że sprawa, o której mowa musi doczekać się sprawiedliwego rozwiązania, z korzyścią tak zarówno dla Lasów Państwowych, jak i ich pracowników.

– Co można zrobić, aby w przyszłości nie dochodziło do tego rodzaju sytuacji – sprzedaży drewna z wykorzystywaniem niejednoznacznych procedur prawnych czy zamiany gruntów?

– Przy tak dużej organizacji gospodarczej, jaką są Lasy Państwowe, i przy tak zróżnicowanej działalności zapobiegać tego rodzaju zdarzeniom jest szczególnie trudno. Przecież nawet w najlepszych rodzinach mają miejsce jakieś potknięcia. Dlatego nie traktowałbym tego w sensie wielkich działań czy zaplanowanych operacji. Natomiast, jeżeli zostanie potwierdzone, że prawo zostało naruszone, na razie wszystkich szczegółów śledztwa nie znamy, to na pewno wobec osób, które tego się dopuściły zostaną wyciągnięte stosowne konsekwencje. Od pracowników Lasów Państwowych, którym powierzono majątek Skarbu Państwa, należy przecież wymagać szczególnej troski nie tylko o ten majątek, ale jednocześnie o ciężko wypracowany przez poprzedników wizerunek polskiego leśnika. Z sytuacji, o których rozmawiamy wynika, że na etapie wprowadzania nowych uregulowań wewnętrznych LP nie należy obawiać się krytycznych ocen. Propozycje konkretnych rozstrzygnięć trzeba poddawać ocenie społecznej. Narzędzia umożliwiające skuteczne zarządzanie polskim leśnictwem nie mogą być bowiem celem samym w sobie, a jedynie gwarantować istnienie pięknych polskich lasów. Uważam, że przyjęte reguły postępowania muszą być bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli nie da się ich realizować z przyczyn obiektywnych – organizacyjnych czy przyrodniczych, to jedynie wówczas można zastanawiać się nad korektą pewnych wytycznych. W dużej mierze na przykład dotychczasowe zasady sprzedaży surowca drzewnego były skomplikowane i nie zawsze dające się zrealizować w praktyce. Dlatego też wszelkie uwagi krytyczne wobec tego rozwiązania brane są pod uwagę przy jego modyfikacji.

– Dziękuje za rozmowę.

Zobacz cały spis treści wrześniowego numeru „Głosu Lasu”