Puszcza Notecka – 15. rocznica pożaru w Potrzebowicach
10–11 sierpnia w Nadleśnictwie Potrzebowice (RDLP Piła), w 15. rocznicę ugaszenia największych w tym regionie pożarów zorganizowano spotkanie przypominające ówczesne, dramatyczne wydarzenia z czerwca i sierpnia 1992 roku. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło zarówno uczestników samej akcji gaszenia pożarów oraz walki z żywiołem, jak i późniejszego usuwania jego skutków: uprzątania pożarzyska, a także jego zalesiania i rewitalizacji. Rangę spotkania podkreślała obecność prof. Jana Szyszko, ministra środowiska.
Obchody rocznicowe rozpoczęła dziękczynna msza św., odprawiona w kaplicy pod wezwaniem Matki Boskiej Różańcowej w Białej przez ks. kanonika Edmunda Klemczaka, kapelana leśników puszczańskich. Zaproszeni goście mogli obejrzeć tereny byłego pożarzyska, podziwiać rosnący już las, wchodząc np. na wieżę widokową przy trasie Potrzebowice – Miały, zwiedzić arboretum, izbę edukacji przyrodniczo-leśnej, mieszczącą się w zabytkowym budynku z początku XX wieku w tzw. Staszicówce lub udać się na spacer ścieżką edukacyjną „Dziewanna”.
Część oficjalną zainaugurował okolicznościowym referatem Hieronim Adamczewski, nadleśniczy Nadleśnictwa Potrzebowice. Dramatyczne wydarzenia sprzed 15 lat, przyczyny powstania pożaru, prowadzoną następnie akcję gaśniczą, późniejsze prace związane z zagospodarowaniem i odnowieniem pożarzyska oraz obecną sytuację nadleśnictwa zreferował Piotr Kępa, zastępca nadleśniczego. Nawiązując do tych wypowiedzi minister Jan Szyszko podkreślał ofiarność i zaangażowanie pilskich leśników w odbudowanie strawionej pożarem puszczy. Zebrani wysłuchali też wystąpień burmistrzów Wielenia: ówczesnego – Jerzego Mojżesza i obecnego – Zbigniewa Stochaja. Głos zabrał również Tomasz Grądzki, główny specjalista w Wydziale Gospodarki Leśnej DGLP.
Historia pożaru
W 1992 roku w Puszczy Noteckiej wybuchły dwa wielkie pożary. Pierwszy powstał 2 czerwca 1992 roku, w 55-65-letnim drzewostanie sosnowym w uroczysku Żelazko (Nadleśnictwo Wronki). Ogółem od godz. 12.20 do 16.45 spłonęły 573 ha lasu: w Nadleśnictwie Potrzebowice – 350 ha, we Wronkach – 222 ha i 1 ha w Nadleśnictwie Krucz. Drugi pożar, którego bezpośrednią przyczyną były iskry wydobywające się z zablokowanych hamulców pociągu relacji Poznań – Krzyż, wybuchł 10 sierpnia o godz. 16.20 na pięciokilometrowym odcinku torów kolejowych Miały – Drawski Młyn; trwał 8 godzin i strawił 5770 ha. Dynamicznemu rozwojowi pożaru dodatkowo sprzyjały warunki pogodowe. Długotrwała susza sprawiła, że w zwartym kompleksie sosnowym, w którym obowiązywał V stopień zagrożenia pożarowego, wilgotność ściółki w tym okresie wynosiła 4 proc., wilgotność powietrza 10 proc., a temperatura 38,4°C.
Ogień zaprószony w kilku miejscach równocześnie rozprzestrzeniał się w takich warunkach błyskawicznie, wchodząc po 40 minutach w korony sosen i przekształcając się z pożaru przyziemnego w trudny do opanowania pożar wierzchołkowy. Dodatkowo wiał silny wiatr. O godz. 18.00 płonęło 500 ha, godzinę później już 1500 ha. W akcji gaśniczej udział brali strażacy, leśnicy, wojsko i miejscowa ludność. Po północy dramatyczną i wydawałoby się beznadziejną sytuację ratunkowo-gaśniczą wspomogła sama przyroda, spadł ulewny deszcz, który pomógł zakończyć akcję i ugasił pożar.
Porządkowanie i odnawianie terenu pożarzyska
Uprzątanie pożarzyska było jedną z największych akcji tego typu przeprowadzonych w ostatnich dziesięcioleciach w naszym kraju. Całkowite porządkowanie powierzchni pożarzyska, przygotowanie planu odnowienia oraz zalesienia trwały 3 lata, co stanowi swoisty rekord. Już w drugiej połowie sierpnia wykonano szacunki brakarskie, a we wrześniu rozpoczęto prace pozyskaniowe, do których zatrudniono około 5 tys. osób – w znacznej części przyjezdnych (przygotowano dla nich kwatery, zorganizowano system komunikacji i zaopatrzenia). Spalony teren podzielono na 160–320-hektarowe działki robocze. Każde z osiemnastu nadleśnictw wchodzących w skład RDLP Piła zobowiązane zostało do uprzątnięcia 25–30 tys. m3 drewna. Powierzchnie powstałe po uprzątnięciu pożarzyska miały być odnowione i przekazane Nadleśnictwu Potrzebowice przez poszczególne jednostki w ciągu 3 lat. Usuwanie drewna ze spalonych drzewostanów odbywało się na koszt danego nadleśnictwa, każde z nich zorganizowało również własną sprzedaż drewna, z której dochód zatrzymywało na swoim koncie. Ogółem na pożarzysku pozyskano 940 tys. m3 drewna.
Jeszcze w trakcie prac pozyskaniowych powołany został, w listopadzie 1992 roku, specjalny zespół ds. opracowania koncepcji zagospodarowania i odnawiania terenu pożarzyska.
W kwietniu następnego roku rozpoczęto prace odnowieniowe, które zakończyły się po dwóch latach. Cała powierzchnia spaleniska podzielona została pasami biologicznymi. W 1999 roku zakończono wprowadzanie poprawek. W 2003 roku rozpoczęto czyszczenia wczesne. W ubiegłym roku zakończono czyszczenia późne.
Oprócz licznie przybyłych leśników pracujących w RDLP Piła, z dyrektorem Januszem Sterczewskim na czele, w spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a także Waldemar Jordan – ówczesny wojewoda pilski oraz przedstawiciele okolicznych samorządów i duchowni z najbliższych parafii.
W Nadleśnictwie Potrzebowice w zdecydowanej większości przeważają siedliska borowe (97 proc.), w tym Bśw i BMśw zajmują 90 proc. powierzchni. Dominującym gatunkiem pozostaje sosna, a większość drzewostanów zaliczana jest obecnie do I i IV klasy wieku. Uwarunkowania te sprawiają, że nadleśnictwo wpisane jest do I, najwyższej strefy zagrożenia pożarowego. Cały obszar monitorowany jest z dwóch wież telewizji przemysłowej, usytuowanych w leśnictwach Dziewanna i Maryle. W celu zabezpieczenia przeciwpożarowego urządzono 62 punkty czerpania wody i posadzono 353 ha biologicznych pasów ochronnych. W 2004 roku powstał Leśny Kompleks Promocyjny „Puszcza Notecka”, w którego skład weszło również Nadleśnictwo Potrzebowice, stanowiące m.in. z racji doświadczenia niespotykanego w skali kraju pożaru swoiste przyrodniczo-leśne laboratorium.
Tekst i zdjęcia Wojciech Mędrzak

