Głos Lasu 06/2007
W czerwcowym Głosie Lasu m. in. Rozwój kambio- i ksylofagów w ostatnich latach na tle kondycji zdrowotnej drzew, Leśnicy kontra chrabąszcze, Metody lokalizacji sów leśnych, Międzynarodowy Dzień Różnorodności Biologicznej, Hubertus Expo 2007.
W numerze:
- Rozwój kambio- i ksylofagów w ostatnich latach na tle kondycji zdrowotnej drzew,
- Szkodliwe owady w lasach (3),
- Leśnicy kontra chrabąszcze,
- Panaceum na pędraki,
- Metody lokalizacji sów leśnych,
- Nowa siedziba starego nadleśnictwa,
- Nadal w niezmienionym składzie,
- Duży pakiet działań,
- Ku chwale piskich lasów,
- Prof. Gerhard Oesten doktorem honoris causa SGGW,
- Międzynarodowy Dzień Różnorodności Biologicznej,
- Nowa era w zagospodarowaniu lasów świata,
- Hybertus Expo 2007,
- Kunszt preparowania,
- Biebrza to nasza ziemia,
- Warto przeczytać,
- Warto obejrzeć,
- Leśnictwo i drzewnictwo w prasie zachodniej,
- Wieści z leśnego świata,
- Rady i porady,
- Szkodnictwo leśne pod paragrafem (2),
- Konsekwencje prawne wyłączenia gruntów leśnych z produkcji.
Leśnicy kontra chrabąszcze
W Nadleśnictwie Lubaczów (RDLP Krosno), gdzie wystąpiła w tym roku plaga chrabąszcza, zwalczanie tego szkodnika nie jest nowością. W dokumentach z lat 30. ub. wieku można znaleźć wzmianki o zniszczonych przez niego lasach. Na przykład w planie gospodarczym majątku Horyniec na lata 1933/1934 – 1942/1943 zapisano: „Pędrak chrabąszcza majowego corocznie zbiera swój haracz”. Podobne informacje pochodzą z lat 60. i 70. minionego stulecia, gdy do zwalczania użyto środków chemicznych.
Wzrost szkód wyrządzonych przez chrabąszcza gospodarze roztoczańskich lasów odczuli także w latach dziewięćdziesiątych XX w. Likwidacja dużych gospodarstw rolnych, w wyniku tego powstanie wielohektarowych nieużytków, ponadto huragan w 1997 roku, okiść w 1999 r. i gradobicie w 2001 r. spowodowały przerzedzenie drzewostanów w sąsiadujących nadleśnictwach: Lubaczów i Narol.
O rosnących szkodach świadczą rozmiary uszkodzonych powierzchni w Nadleśnictwie Lubaczów: w 2000 roku - 7,4 ha, w 2003 r. - 10,1 ha, w 2006 r. - 442 ha. W ubiegłym roku lubaczowscy leśnicy wstrzymali już zalesianie gruntów porolnych, bo większość sadzonek i tak ginęło podgryzanych przez pędraki. Częściowo sami leśnicy przyczynili się do tego stanu. - Grodzimy powierzchnie zalesiane chroniąc je przed zwierzyną, więc także dziki nie mają dostępu do upraw, a dla nich pędraki są przysmakiem - mówi Andrzej Kulas, inżynier nadzoru w Nadleśnictwie Lubaczów.

W tej jednostce zagrożonych jest 6 tys. ha drzewostanów. Skutki żerowania larw widać nie tylko w uprawach leśnych, gdzie dużo zbrązowiałych, martwych sadzonek. W głębi lasu, w młodniku, Krzysztof Kulczycki, leśniczy leśnictwa Polanka pokazuje na powierzchni naturalnych odnowień przebarwione sosny ponad metrowej wysokości. - Wątpię czy przeżyją - mówi. Sprawdzamy. Korzenie ogryzione z kory jednoznacznie wskazują sprawcę.
Aby ograniczyć dalszy wzrost populacji, na początku maja, kiedy tylko zaczęły się wyloty chrząszczy, rozpoczęła się akcja ich ręcznego zbierania. W państwowych lasach zajmują się tym pracownicy zakładów usług leśnych, na pozostałych terenach leśnicy zachęcili do przyłączenia się do tej akcji szkoły, lokalne samorządy i właścicieli działek. W sadach i ogrodach też widoczne są szkody wyrządzone przez żarłoczne pędraki, dlatego leśnicy zwracają właścicielom uwagę na ich tępienie podczas orki czy kopania gruntu na działce.
Teraz owady żerują na krzewach głogu, wierzby iwy, jarzębiny. W słoneczne dni pełno ich na gałęziach w pobliżu pól. Tak samo w lesie, gdzie objadają młode igliwie modrzewi i liście dębów. W leśnictwie Polanka, ekipa zakładu usług leśnych wczesnym rankiem zaczyna otrząsanie drzew. O tej porze, gdy niższa temperatura i większa wilgotność, owady nie są skore do latania. Na strząsanie chrabąszczy znaleziono tu skuteczny sposób. Pień modrzewia, zabezpieczony gumowym dywanikiem, okręca pas połączony z łańcuchem. W napięty przez ciągnik łańcuch uderza się drągiem, aż drzewo zadrży. Na rozścielone pod nim plandeki spada z góry grad chrząszczy. Płachty szybko się zwija i zsypuje setki owadów do wiadra z pokrywą. Z tego i kolejnych, trafią do szczelnie zamkniętej beczki.
Żer na młodych liściach osłabia drzewa, lecz nie zagraża ich życiu, z tego powodu nie będzie większych strat w lasach. Chodzi o to, żeby szybko wyłapać jak najwięcej dorosłych owadów, zanim samice zniosą w ziemi pierwszą, najliczniejszą partię jaj. - Wszystkich chrabąszczy i tak nie wyłapiemy. Staramy się jednak ograniczyć, rozrzedzić populację - komentuje Andrzej Kulas.
Podobne zagrożenie dotknęło Nadleśnictwo Narol. Zwiększone rójki chrabąszcza leśnicy zauważyli tu w latach 1999 oraz 2003, więc obecna sytuacja nie jest zaskoczeniem. Ze względu na obszary Natura 2000, ponadto zbyt duże koszty takiej akcji, nie wykonuje się zabiegów chemicznego ograniczania populacji z samolotów. Walka z tym szkodnikiem polega więc doraźnie na ograniczeniu liczebności owadów, w najbliższych latach na tworzeniu warunków hamujących rozwój populacji.
Więcej kasztanowca
W leśnictwie szkółkarskim Sikorówka (Nadl. Lubaczów) chrabąszcze obserwuje się zarówno w celach naukowych i dla wzbogacenia własnej wiedzy, żeby lepiej przygotować się do ich zwalczania. Szacunkowo określa się liczbę złapanych owadów (np. około 1400 chrabąszczy waży 1 kg), a w każdej setce sztuk pobranych do celów statystycznych w danej partii ustala się liczbę samców i samic (samiec i samica różnią się liczbą rozgałęzień czułek: samica ma 6, samiec 7.) oraz gatunki - chrabąszcza majowego i kasztanowca; chrabąszcz majowy i kasztanowiec mają inną budowę odwłoka.
– Na razie mamy ilościowo więcej kasztanowca - informuje leśniczy Robert Banaś. Ma nadzieję, że jeżeli walka z tym szkodnikiem nie da zadowalających rezultatów to dopomoże przyroda. Mówi: - Im dłużej będzie trwać rójka chrabąszcza z powodu chłodów, tym większa nadzieja, że jego liczebność ograniczą ptaki i dziki. Owady osłabione z powodu niskich temperatur i bez dokonania żeru uzupełniającego na liściach drzew nie będą też zdolne do rozmnażania.
Co dalej?
Szczepan Okruch, nadleśniczy Nadleśnictwa Narol uważa, że zbiór chrząszczy częściowo rozrzedzi populację. Twierdzi, że i tak nie zbierze się wszystkich owadów, dlatego lepiej tak zaplanować cięcia, żeby odsłaniać jak najmniejsze powierzchnie leśne. W związku z tym szkodniki zbiera się tylko wokół upraw i młodników najbardziej zagrożonych, wyznaczonych przez leśniczego w danym leśnictwie.
Ponadto, na okres gradacji w obu nadleśnictwach podjęto działania profilaktyczne: zmniejszenie rozmiaru cięć (rezygnacja z rębni zupełnych Ia, Ib na korzyść rębni złożonych, w rejonie silnego i średniego zagrożenia ograniczenie się do delikatnych zabiegów TW, TP a niekiedy do cięć sanitarnych), preferowanie naturalnych odnowień, przygotowanie gleby na pędraczyskach w sposób ograniczający liczebność pędraków (z wykorzystaniem frezu leśnego i pługofrezarki), odejście od składów gatunkowych zakładanych upraw, a preferowanie odporniejszych gatunków (Db cz, Lp, Brz, Md, So, AK). Na pędraczyskach będą w uprawach poprawki i uzupełnienia, aż do uzyskania efektu hodowlanego.
Zaplanowano też wykorzystanie wszystkich znanych sposobów zwiększających naturalny opór środowiska (remizy, budki lęgowe, miejsca bytowania nietoperzy). Ponadto, nadleśnictwo zmieniło łowieckie plany hodowlane. Do jesieni np. wstrzymane są odstrzały dzika na terenach leśnych. Równocześnie przybyło poletek zaporowych, gdzie dzikom wykłada się kukurydzę.
W poszukiwaniu skutecznych, jednocześnie ekologicznych metod walki z plagą chrabąszczy gospodarzy lasów wspiera Zakład Ochrony Lasów i IBL. - My nie mamy dużego doświadczenia w walce z tym szkodnikiem - słyszę w obu nadleśnictwach. Najprościej byłoby zastosować opryskiwanie, ale na to nie pozwalają względy ekologiczne: obszary Natura 2000, charakter lasów ochronnych uzdrowiska Horyniec, liczne źródła rzek, rozproszenie żerowisk, obszary parków krajobrazowych. Trwają badania nad zastosowaniem zwalczających pędraki preparatów doglebowych oraz biologicznych.
Jeśli w najbliższych latach starania gospodarzy lasów z terenów krośnieńskiej RDLP okażą się niewystarczająco skuteczne, można jeszcze liczyć na to, że w końcu natura sama ureguluje równowagę w ekosystemie. Zwiększona liczba pędraków i owadów chrabąszcza spowoduje przyrost ich naturalnych wrogów: od grzybów i bakterii po zwierzęta, dla których chrabąszcze stanowią po prostu ogniwo w łańcuchu pokarmowym.
Tekst i zdjęcia:
Krzysztof Kamiński
Duży pakiet działań
Na ostatnim w tej kadencji posiedzeniu Kolegium Lasów Państwowych omawiano trzy główne zagadnienia: fundusz leśny, projekt planu finansowo-księgowego na 2007 r. oraz programy rozwojowe.
Uczestniczący w kolegium pytali m.in. jak są rozdzielane środki zgromadzone w funduszu leśnym, które są pieniędzmi publicznymi. Zanim udzielono odpowiedzi na to pytanie przypomniano, skąd w ogóle te środki pochodzą. Źródła wpływów kierowanych na fundusz leśny wyszczególnione są w ustawie o lasach. Są to m.in. środki pochodzące z wyłączeń gruntów z produkcji leśnej czy należności wynikające z ochrony dóbr leśnych i rolnych.
- Jako pomoc publiczna pieniądze z funduszu będą w tym roku kierowane także do rolników, których uprawy w zeszłym roku dotknęła susza. Z funduszu będą mogli skorzystać również właściciele lasów prywatnych - na ochronę przeciwpożarową i ochronę lasu, szczególnie w Beskidzie Śląskim i Żywieckim; tam jest zupełnie inna struktura własnościowa w porównaniu z innymi częściami kraju, bo aż 40 proc. stanowią lasy niepaństwowe. Bez pomocy właścicielom tych lasów nie uda się przezwyciężyć sytuacji kryzysowej związanej na przykład z zamieraniem świerka – mówił m.in. dr Konrad Tomaszewski, główny analityk Lasów Państwowych.
Z funduszu leśnego przejściowo finansuje się także małą retencję - nizinną i górską oraz uprzątanie poligonów. Pieniądze na ten cel będą pochodziły z funduszu dopóty, dopóki nie trafią do Lasów Państwowych środki na ten cel gwarantowane wcześniej w programach unijnych; w niektórych wypadkach okres oczekiwania na te środki wynosi ponad dwa lata.
Na pytanie, dlaczego również badania naukowe w parkach narodowych finansowane są z funduszu leśnego wyjaśniono, że do funduszu trafiają także wpływy z parków; zgodnie z prawem pieniądze te mogą być przeznaczone na badania naukowe w tym parku, który zasilił fundusz. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w funduszu gromadzone są też środki depozytowe, niepochodzące z Lasów Państwowych, które można kierować jedynie na lasy prywatne i parki narodowe.
Polityka cenowa
Na pytanie czy nie nastała pora renegocjacji cen wynikających z rozstrzygnięć portalu leśno-drzewnego (bo jednocześnie widać, jak duże są przebicia cenowe na e-drewno), Konrad Tomaszewski odpowiedział: - Sprawa jest niezwykle skomplikowana i delikatna. Nie jest sztuką, działając w interesie majątkowym skarbu państwa, korzystając z ogromnej koniunktury, wydrenować rynek i mocno wpłynąć na rentowność przemysłu drzewnego. Sztuką jest znaleźć kompromis. A lepsza dziś rentowność przemysłu drzewnego będzie procentować w przyszłości.
Działania rozwojowe
Główny analityk LP przedstawił też programy rozwojowe Lasów Państwowych. Jego zdaniem najważniejsze będzie udoskonalenie podstaw prawnych działalności leśnej, czyli nowelizacja ustawy o lasach. Dodał przy tym, że zostanie precyzyjnie określony sposób finansowania działalności leśnej, przez urynkowienie niektórych niematerialnych funkcji lasu. Jednocześnie poinformował, że przyjęty już został przez Radę Ministrów projekt ustawy, w ramach której prowadzący gospodarstwa leśne będą uczestniczyć w systemie finansowym, związanym z łagodzeniem efektu cieplarnianego.
Lasy zostały w tej ustawie wykreowane jako absorbent dwutlenku węgla. Gospodarze lasu będą mogli liczyć na konkretne środki finansowe, po wykazaniu wynikającego z działalności leśnej bilansu absorbcji CO2. Sprzedaż tzw. jednostek pochłaniania ma być w gestii powołanego niedawno Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych. Uzyskane w ten sposób środki (w przyszłym roku ma być to kwota rzędu 100 mln zł) nie mogą być jednak przeznaczone na dowolne cele. Mają m.in. wspierać działania zmierzające do przywracania bogactwa przyrodniczego kraju (np. mogą zostać skierowane na renaturalizację 10 tys. ha siedlisk zabagnionych).

Natura 2000 i instrumentarium finansowe w ochronie środowiska
Zdaniem przedstawicieli kierownictwa Lasów Państwowych całe bogactwo przyrodnicze lasów Polski musi zostać poznane. Leśnicy liczą na to, że wspólnie z organizacjami ekologicznymi oraz światem nauki, możliwe będzie np. uzyskanie wiedzy na temat, jaka część bogactwa przyrodniczego naszego kraju chroniona jest w ramach obszaru Natura 2000. W Lasach Państwowych trwa właśnie inwentaryzacja we wszystkich istniejących obszarach Natury 2000 (na obszarach poza Lasami Państwowymi zlecenie na inwentaryzację przyrodniczo-leśną realizuje Biuro Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej). Jednocześnie, o czym warto wspomnieć, trwają prace nad ustawą o stanowieniu obszarów sieci Natura 2000 na terytorium Polski.
Ochrona środowiska w Polsce ma swoje instrumentarium finansowe, poczynając od funduszu leśnego, przez fundusze celowe, po Bank Ochrony Środowiska. Podkreślano, że trzeba w ramach stosownych umów, jak najpełniej korzystać z tych możliwości.
Przeciwdziałanie zagrożeniom
Wśród wielu zagrożeń, z którymi Lasy Państwowe będą musiały się w najbliższej przyszłości zmierzyć wymieniane są takie zjawiska jak rozpad drzewostanów świerkowych w Beskidzie Śląskim czy szkody od chrabąszczy. Ten ostatni problem o tyle jest trudny do rozwiązania, że wiąże się z koniecznością uzyskania odpowiednich zezwoleń na użycie środków chemicznych w walce przeciwko tym szkodnikom. Dodatkowym problemem jest zamieranie buka i dębu na dużych obszarach, przy czym, co podkreślano, globalne zmiany klimatyczne będą powodowały nowe, dotychczas nieznane, niebezpieczne zjawiska chorobowe.
Nowelizacja niektórych programów
Wśród planowanych działań, o czym mówiono podczas obrad kolegium, jest również zmiana projektu dotychczasowego programu wzrostu lesistości kraju - pod kątem użycia zalesień do tworzenia korytarzy ekologicznych oraz kształtowania stosunków wodnych w zlewni przez zalesianie wododziałów. Trzeba podkreślić, że właśnie korytarze ekologiczne są dopełnieniem sieci Natura 2000.
Ważną, proponowaną zmianą w ramach nowelizacji prawa, o czym poinformowano, jest projekt włączenia parków narodowych w struktury Lasów Państwowych. Lasy Państwowe i parki narodowe mają się znaleźć w jednej strukturze, jako odpowiedź na znaczne problemy finansowe tych ostatnich.
Dalsze działania
Kolejne działania mają m.in. zmierzać do prawnego usankcjonowania procesów certyfikacji gospodarki leśnej (do dzisiaj nie ma mocnych podstaw tejże certyfikacji). Innym, istotnym projektem jest, przygotowywana wspólnie z Instytutem Badawczym Leśnictwa, ustawa o wartościowaniu nieruchomości leśnych (ma być gotowa do końca 2007 roku). Z kolei, zdaniem kierownictwa Lasów Państwowych, konieczne jest też nadrobienie zapóźnień w postępowaniu wieczysto-księgowym, czyli dokumentowanie stanu posiadania w księgach wieczystych. Wśród dalszych działań, o czym mówiono, jest też program wsparcia przedsiębiorców leśnych, przy czym w Nadleśnictwie Gidle (RDLP Katowice) niebawem będzie otwarte centrum szkolenia leśnych przedsiębiorców.
W projektach jest również uruchomienie programu racjonalnego procesu zarządzania zasobami leśnymi, wzmocnienie roli choćby takiego organu jak Kolegium Lasów Państwowych, a także reaktywacja Bractwa Leśnego, Forum Leśnego oraz Duszpasterstwa Leśnego. Planuje się także powołanie Zgromadzenia Leśnych Działaczy Samorządowych, jako organu opiniodawczo-doradczego Lasów Państwowych. Argumentowane jest to tym, że wykorzystanie wiedzy i możliwości ponad 800 leśników działających w samorządach byłoby przedsięwzięciem jak najbardziej racjonalnym. Myśli się też o podpisaniu w niedalekiej przyszłości umowy o współpracy pomiędzy Lasami Państwowymi a Polskim Związkiem Łowieckim. Tym samym jest nadzieja, że około stutysięczna armia myśliwych pomoże chociażby przy inwentaryzacji przyrodniczo-leśnej oraz w wielu innych działaniach.
Wśród pakietu dalszych projektów, których tu nie sposób wymienić jest również uhonorowanie pomnikiem Adama Loreta, pierwszego dyrektora Lasów Państwowych. Projekt tego pomnika, będący wynikiem ogłoszonego wcześniej konkursu, przedstawiono uczestnikom obrad Kolegium Lasów Państwowych.
Tekst i zdjęcia:
Ewa Kwiecień


