Głos Lasu 08/2005
Targi Eko-Las w Tucholi - ta konkurencyjna do rogowskich targów leśnych wystawa została zorganizowana już po raz dziewiąty przez firmę Targi Bydgoskie „SAWO” przy współpracy toruńskiej dyrekcji LP.
Pod znakiem dużych maszyn
Konkurencyjna do tego roku, bo podczas uroczystego otwarcia imprezy podpisano w obecności dyrektora generalnego LP porozumienie między Targami Bydgoskimi „SAWO” a Leśnym Zakładem Doświadczalnym w Rogowie. Zgodnie z treścią dokumentu, mającego na celu uporządkowanie kalendarza rocznego tych imprez, targi leśne w Polsce będą się odbywać na przemian, raz w roku w Tucholi i Rogowie. – Rozpoczniemy od przyszłego roku od Tucholi a następny będzie Rogów, chyba że coś się wydarzy szczególnego i nieprzewidzianego – mówi Marek Jankowski, przedstawiciel firmy „SAWO”. Odtąd targi leśne będą organizowane wspólnie przy wsparciu dyrektora generalnego LP.
W Tucholi
Tuchola, położona wśród lasów i pól stolica Borów Tucholskich, dysponowała warunkami, jakie od dawna wykorzystują organizatorzy podobnych imprez w Szwecji, Francji czy w Niemczech. Dlatego też dziewięć lat temu zwyciężyła koncepcja organizowania targów leśno-drzewnych i ekologicznych poza betonowymi centrami wielkich miast. Formuła wystawiennicza Targów Eko-Las od lat się nie zmienia. Organizatorzy przez cały czas zmierzają bowiem do wykreowania profesjonalnej imprezy wystawienniczej, promującej osiągnięcia techniki i technologii w tych działach, które obejmują zakres tematyczny targów leśnych.
Kiedy osiem lat temu na stadionie w Tucholi zjawiło się jedynie 20 producentów z branży leśno-drzewnej (pierwsze targi miały charakter wystawy przy okazji imprezy promującej Bory Tucholskie), to organizatorzy obawiali się o przyszłość imprezy. Ta z początku mała, statyczna ekspozycja z roku na rok przekształcała się w część prezentacyjno-pokazową. Z tym tylko, że zarówno dla zwiedzających jak i wystawców utrudnieniem było, że część ekspozycji prezentowano na stadionie, a pokazy pracy maszyn odbywały się w lesie, w pewnym oddaleniu. – Było trochę kłopotów z przemieszczaniem się z miejsca na miejsce – wspomina Marek Jankowski. Dlatego też od czterech lat targi organizowane są w lesie. Wystawcy znaleźli się w jednym miejscu, zaczęto coraz więcej maszyn i urządzeń pokazywać w ruchu.
Na dużą skalę
Przyjęto, że przez dwa lata targi odbywają się na tej samej powierzchni leśnej. W tym roku znalazły się w nowym miejscu, według organizatorów optymalnym pod każdym względem. – Znajdujemy się w granicach administracyjnych miasta Tucholi, jesteśmy w lesie, który eksploatujemy, na wcześniej przygotowanych powierzchniach pracują duże maszyny – mówi Marek Jankowski.
W tym roku po raz pierwszy odnotowano obecność jednych z największych dystrybutorów firm produkujących maszyny wielooperacyjne: PONSEE, Timberjack-Poland, Forest John Deere i Valmet. Mimo iż maszyny te są bardzo drogie, to jednak producenci wykorzystują każdą okazję, aby zaprezentować możliwości pracy urządzeń w lesie. Pokazy te z reguły gromadzą liczną publiczność, ponieważ są bardzo widowiskowe. Tym bardziej, że operatorzy maszyn doskonale sobie radzą z ich obsługą, jak w Nadleśnictwie Dąbrowa, skąd m.in. sprowadzono do Tucholi harwester i forwarder.
Na innych powierzchniach zaprezentowano pługi, frezy, wciągarki, rozdrabniacze, rębaki, przyczepy do zrywki i transportu drewna, frezarki do pni, maszyny szkółkarskie. Ponadto ciągniki oraz maszyny tartaczne (pilarki taśmowe) stacjonarne i przejezdne, a także narzędzia leśne, siatki ogrodzeniowe, jak też pojazdy specjalne i terenowe. Oprócz tego kotły ekologiczne i wiele innych drobnych urządzeń.
Również w hali
Sorty mundurowe, obuwie i odzież roboczą, sprzęt i narzędzia leśne, urządzenia dla przemysłu drzewnego prezentowano w specjalnie przygotowanej hali targowej. Tam też zainteresowani mogli zapoznać się technologią budowy dróg leśnych, maszynami pakującymi, systemami informatycznymi, wydawnictwami branżowymi. Tu również toruńska dyrekcja Lasów Państwowych prezentowała swoją ofertę, w tym agroturystyczną i gospodarczą regionu Borów Tucholskich. Także gmina Tuchola, jako gospodarz terenu, nie pozostała bezimienna i promowała na własnym stoisku ofertę agroturystyczną powiatu tucholskiego. – Z roku na rok impreza ta ogarnia większą liczbę wystawców, także zagranicznych m.in. z Finlandii, Niemiec i Szwecji. W tym roku jest ich ponad 70, ale były już lepsze czasy, na przykład pięć lat temu, gdy oferentów przyjechało ponad 80 – mówi Marek Jankowski.
Większość z wystawców to firmy, które uczestniczą w targach od początku. Jest to zapewne dowód, że impreza jest dla nich pożyteczna. Równocześnie powód do zadowolenia mają organizatorzy, bo i powierzchnia zamawiana przez wystawców na stoiska ekspozycyjne systematycznie wzrasta. W tym roku np. wynajęto około 12 tys. m kw. powierzchni wystawienniczej.
Trochę wiedzy nie zaszkodzi
W tucholskiej ofercie zawsze są też seminaria, organizowane wspólnie z pracownikami naukowymi dwóch katedr z Akademii Rolniczej w Poznaniu. Wśród tegorocznych tematów znalazły się „Bezpieczeństwo pracy i zamówienia publiczne w leśnictwie” przygotowany przez Katedrę Inżynierii Środowiska Pracy, a także „Kompleksowe rozwiązania techniczne i technologiczne w użytkowaniu rębnym” opracowany przez Katedrę Techniki Leśnej. Była także propozycja dotycząca sfery gospodarczej regionu, zaprezentowana podczas seminarium dotyczącego promocji gospodarczej gminy Tuchola.
Nie zabrakło sportu i rozrywki
W czasie tegorocznej imprezy rozgrywano też zawody drwali, wprawdzie w niepełnym wymiarze, bo tylko trzy konkurencje. Rywalizowało 18 drwali – ośmiu z terenu województwa kujawsko-pomorskiego i dziesięciu reprezentantów Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych.
Po raz siódmy odbył się też na stadionie miejskim w Tucholi turniej piłkarski. O puchar dyrektora generalnego LP walczyły cztery drużyny z nadleśnictw: Świebodzin, Przasnysz, Przedborów i Sarbia. Najlepsza i najbardziej waleczna okazała się drużyna z Nadleśnictwa Przasnysz (RDLP Olsztyn). W tym samym czasie na strzelnicy sportowej w Plaskoszu koło Tucholi zorganizowano trzecie, otwarte zawody w strzelectwie śrutowym, tym razem o puchar Prezesa Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych.
Tegorocznej imprezie patronowali: minister środowiska, dyrektor generalny LP, rektor Akademii Rolniczej w Poznaniu oraz prezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych im. Mieczysława Wierzbickiego.
Ewa Kwiecień

