Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Media Prasa leśna „Echa Leśne” Archiwum 2008 Echa Leśne 06/2008 Planowanie to podstawa

Planowanie to podstawa

przez Małgorzata Haze Ostatnio zmodyfikowane 2008-07-03 13:18

Nowoczesne technologie, marketing i inne wymogi współczesnej ekonomii zdecydowanie wpłynęły na wzrost znaczenia planowania w gospodarce leśnej. Wprawdzie „od zawsze” było ono tu ważne, ale dziś ma nieco inny charakter. Planujemy wszelkie zabiegi gospodarcze, ale także, ze szczególną skrupulatnością, koszty.

Biblia leśniczegoCzas planowania w leśnictwie przypada na czerwiec. Właśnie teraz musimy ustalić, co będziemy robić w lesie w przyszłym roku. A planujemy wiele rzeczy – konieczność zamówienia tysiąca, a nawet setek tysięcy sadzonek, kilogramów gwoździ, metrów siatek do grodzeń, dziesiątek budek lęgowych. Planujemy kilometry wyorywanych bruzd oraz tysiące metrów sześciennych drewna do pozyskania, hektary trzebieży, czyszczeń, pielęgnacji upraw do wykonania.

To skomplikowane zadanie, gdyż w informatyce, księgowości i w wielu innych dziedzinach związanych z zarządzaniem obowiązuje rygor precyzji, a las jest tworem żywym i wielu zdarzeń czy procesów nie sposób przewidzieć i zaplanować. Bo trudno przewidzieć pożar, wichurę czy powódź i ich skutki, a co się z tym wiąże – także koszty.

Biblia leśniczego

Lista zabiegów gospodarczych wynika z planu urządzania lasu, zwanego też operatem, a przez wielu, żartobliwie, „biblią leśniczego”. Ten szczegółowy dokument opracowywany jest – zgodnie z ustawą o lasach – raz na dziesięć 10 lat dla każdego nadleśnictwa. Jest to zazwyczaj opasłe tomisko, często w kilku częściach, z różnorodnymi zestawieniami, opisami, opracowaniami i kompletem map. W kancelarii każdego leśniczego zajmuje poczesne miejsce.

I tak, zgodnie z planem urządzeniowym, w Leśnictwie Pszczew w latach 2007-2016 przychodzi mi wyciąć 170 ha zrębów i odnowić je kolejnym pokoleniem lasu. Prawie 300 ha trzeba poddać zabiegom czyszczeń wczesnych i późnych, na około 450 ha wykonać trzebieże wczesne i aż na 1200 ha trzebieże późne. Trzeba zająć się jeszcze wprowadzaniem podszytów, pielęgnowaniem upraw i odsadzeniami produkcyjnymi.

Częścią operatu są działania z zakresu ochrony lasu i przyrody. Plan ochrony przyrody nadleśnictwa inwentaryzuje obszary i obiekty cenne przyrodniczo i wyznacza zasady ich ochrony. Operat zawiera plan (również na 10 lat) cięć: rębnych i przedrębnych, które co roku my, leśniczowie, weryfikujemy podczas szacunków brakarskich. Te zaś służą szacunkowemu ustaleniu ilości i sortymentów drewna okrągłego, możliwych do pozyskania z drzewostanów przeznaczonych do cięcia w danym roku. Dotyczy to zrębów i trzebieży, a nawet czyszczeń późnych, jeśli w ich trakcie można uzyskać sortymenty drzewne.

Tłumacząc obrazowo: wyznaczamy granice zrębu lub trzebieży, określamy co i ile wytniemy, mierząc i klasyfikując drzewa, wybieramy najbardziej optymalną metodę pozyskania i zrywki drewna, planujemy miejsce jego składowania i drogi wywozowe. Co ważne, określamy także, co należy chronić w trakcie zabiegów (drzewa z ptasimi gniazdami i dziuplaste, stanowiska rzadkich roślin itp.). Do czego potrzebne są nam szacunki brakarskie? Są one podstawą do sporządzania rzeczowego i finansowego planu pozyskania drewna, ale też do wyliczenia kosztów funkcjonowania nadleśnictwa i działań marketingowych. Dają dokładniejsze informacje na temat ilości i jakości drewna planowanego do pozyskania. Prowadzone są w roku kalendarzowym poprzedzającym cięcie i, na ich podstawie, powstaje jednoroczny plan cięć, zwany wnioskiem cięć.

Prostokąty, słupki i kamienie

W trakcie tych prac szybko przyjdzie przekonać się, jak ważna w gospodarce leśnej jest dbałość o ład przestrzenny i czytelność granic leśnego gospodarstwa, wyznaczanych kamieniami granicznymi i słupkami oddziałowymi. Utrzymanie owego ładu to jeden z obowiązków leśniczego. Łatwo przecież przy pracach zrywkowych czy przy uprawie roli zasypać lub przemieścić znak graniczny. Leśnik musi mieć zatem bystry wzrok, by takie rzeczy nie umknęły jego uwagi. Wiele osób wie, że las jest podzielony na prostokąty, ale dla niewtajemniczonych często pozostaje zagadką, jak leśnicy się w tym orientują. […] 

Jarosław Szałata

leśniczy Leśnictwa Pszczew

Nadleśnictwo Trzciel (RDLP Szczecin)

Więcej na łamach czerwcowych „Ech Leśnych”

Zobacz cały spis treści czerwcowego numeru „Ech Leśnych”