Zmiana warty
Pod koniec 1996 r. Polska, jako jeden z pierwszych krajów europejskich, poddała lasy państwowe systemowi certyfikacji tzw. dobrych praktyk leśnych, zaproponowanemu przez FSC (Forest Stewardship Council). Dziś system FSC budzi niemałe zastrzeżenia naszych leśników, którzy coraz chętniej zwracają oczy ku konkurencyjnemu rozwiązaniu – standardom PEFC.
FSC zrzesza przedstawicieli firm, organizacji i stowarzyszeń, a także osoby fizyczne. W pierwszej połowie lat 90. minionego wieku FSC miał niebagatelny atut – był pierwszym globalnym systemem certyfikacji, a przy tym uzyskał wsparcie wielu organizacji ekologicznych, w tym tak aktywnej, jak WWF. Wprawdzie prace nad FSC, zapoczątkowane w Kanadzie w 1993 r., zmierzały do objęcia dobrymi praktykami leśnymi przede wszystkim wielkich właścicieli żywiołowo eksploatowanych lasów strefy tropikalnej, ale system szybko rozprzestrzenił się na inne regiony. Ustanowiono w nim dziesięć uniwersalnych „Zasad dobrej gospodarki leśnej FSC”. Uzupełnia je szczegółowy (wielu twierdzi, że zbyt szczegółowy) pakiet kilkudziesięciu kryteriów, a potem wskaźników otwierających drogę do międzynarodowego programu akredytacji, a w efekcie certyfikatu kontroli pochodzenia produktu, specjalnego programu promocji i znaku towarowego.
Po co to było?
Mówiąc w dużym skrócie, certyfikacja, prowadzona przez wybrane, posiadające akredytację FSC firmy, polega na skrupulatnej obserwacji właściciela (zarządcy) lasu, przeglądzie dokumentacji, inspekcji w terenie, a następnie – na tej podstawie – wydaniu stosownego dokumentu, poświadczającego, że prowadzi on w nim gospodarkę zrównoważoną, wielofunkcyjną, niezagrażającą substancji przyrodniczej. Przystąpienie Lasów Państwowych (a właściwie poszczególnych regionalnych dyrekcji LP) do systemu FSC nastąpiło na żądanie eksporterów wyrobów z drewna na rynki, na których takiego certyfikatu zaczęli z kolei żądać nabywcy. Znak FSC stał się narzędziem marketingowym, świadectwem, iż oferowany wyrób i sposób jego pozyskania pozostają w zgodzie z szeroko rozumianym interesem środowiska leśnego. […]
Krzysztof Fronczak
Więcej na łamach „Ech Leśnych”

