Wystarczy kliknąć myszką
Pierwszy rzuca się w oczy dwunastometrowy, metalowy maszt. Biały klosz, umocowany na końcu jego poprzecznego ramienia, i dwa metalowe talerze na drugim końcu intrygują. Przy maszcie połyskuje walec, a na powierzchni gruntu coś, co przypomina małą, przeciętą wzdłuż rurkę.
[…] – W dyrekcjach: szczecińskiej i białostockiej już wszystkie nasze stacje meteorologiczne – całoroczne, prognostyczne i pomocnicze – są zautomatyzowane. Planujemy, że do końca 2008 r. zostaną zautomatyzowane stacje w pozostałych dyrekcjach regionalnych. To w znakomity sposób ułatwi pracę leśnikom – mówi Aldona Perlińska, naczelnik Wydziału Ochrony Lasu DGLP.
Dane z sieci leśnych stacji meteorologicznych są wykorzystywane w gospodarce leśnej do wielu celów, ale głównymi odbiorcami informacji pogodowych są leśnicy, których zadaniem jest strzec lasy przed pożarami. Opiera się na nich prognozowanie zagrożenia pożarowego w sezonie palności (zwykle od połowy marca do końca września), prowadzone dwukrotnie w ciągu dnia. To te dane są podstawą do wzmożenia obserwacji, decyzji o uruchamianiu patroli lotniczych i innych poczynań związanych z ochroną przeciwpożarową.
Także ustalana raz na 10 lat dla nadleśnictw kategoryzacja zagrożenia pożarowego terenów leśnych odbywa się w oparciu o wspomniane dane. Rzut oka w intranecie na wspomnianą tabelę i wykresy pozwala tworzyć modele rozprzestrzeniania się pożaru, co przydaje się przy akcjach gaszenia ognia. Spływające ze stacji informacje są też wykorzystywane przy opracowaniu charakterystyk klimatycznych i przy sporządzaniu operatu urządzania lasu. Korzystają z nich pracownicy naukowi IBL i innych placówek badawczych.
Po dane meteorologiczne sięgają też zespoły ochrony lasu, które przygotowują zabiegi ochronne, szczególnie wykonywane z powietrza. Kierunek i prędkość wiejącego wiatru czy wilgotność powietrza decydują o poderwaniu w powietrze samolotu, przygotowanego do zwalczania szkodników owadzich. Dane o temperaturze gruntu są bardzo pomocne przy pracach w leśnych szkółkach. […]
Eugeniusz Pudlis
Więcej w papierowym wydaniu „Ech Leśnych”

