Echa Leśne 08/2004
W ubiegłym roku ogłosiliśmy konkurs dla prenumeratorów. Adresowany był do czytelników czasopism wydawanych przez Centrum Informacyjne Lasów Państwowych: „Ech Leśnych” i „Głosu Lasu”, którzy zamówią roczne prenumeraty, przeznaczając na nie ponad 300 zł. Wśród spełniających takie kryteria rozlosowano nagrody główne: cyfrowy aparat fotograficzny, telewizor, rower górski i radiomagnetofon.

Ku naszemu zadowoleniu okazało się, że jest ogromna grupa prenumeratorów, którym niewiele zabrakło do spełnienia wyznaczonych przez redakcję kryteriów. Dla nich przeznaczyliśmy nagrody dodatkowe — były nimi ekspresy do kawy. Uznaliśmy, że to prezent uniwersalny, dzięki któremu w nadleśnictwach, wydziałach dyrekcji regionalnych, leśniczówkach czy prywatnych domach przyjemniej będzie dyskutować o wszystkich niedoskonałościach naszych publikacji.
Wręczenie nagród odbyło się w siedzibie redakcji 15 lipca. Obecny na spotkaniu dyrektor generalny Lasów Państwowych Janusz Dawidziuk mówił o istotnej roli obu naszych tytułów w integrowaniu środowiska i szybkim przekazywaniu informacji o sprawach trudnych czy kontrowersyjnych. Dla zespołów dziennikarskich było to potwierdzenie drogi, którą obraliśmy, aby uwolnić się od wcześniej panującej opinii o byciu tubą dyrektora i dyrekcji generalnej LP.
Skoro takie są priorytety, to dopiero teraz sobie poużywamy. Drżyjcie satrapowie i „mobingowicze” na wszystkich szczeblach jak lasy długie i szerokie. Na szczęście żyjemy w czasach, gdy znacznie łatwiej, lub może odważniej, można uprawiać dziennikarstwo. Czasy zamiatania pod dywan złych czy niewygodnych informacji minęły. Wiadomo, że jeśli nie my, to kto inny opublikuje kulisy sprawy, do której wcześniej czy później i tak trzeba się będzie odnieść. Lepiej więc zrobić to wcześniej.
Część oficjalną spotkania zakończyło wręczanie nagród, a że było ich dużo, wręczali je dyrektor CILP Grzegorz Lenart, dyr. Janusz Dawidziuk i niżej podpisany. Potem był czas na kuluarowe rozmowy. Sugestie i uwagi zapisaliśmy z wykrzyknikiem po słowach: „do realizacji”…
Leszek Wieliczko

