Przy kawie i herbacie o Bieszczadach
Jak wygląda poranek w Cisnej w dniu 23 sierpnia mogła obejrzeć cała Polska. Na stacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej zorganizowano plenerowe studio telewizyjne Programu I TVP, które za pośrednictwem satelity transmitowało na żywo rozmowy z leśnikami, goprowcami i mieszkańcami Bieszczadów.
Renata Szczepańska, wójt Gminy Cisna i Andrzej Luks, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Stuposiany w „Kawie czy herbacie” na stacyjce Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej
Wcześniej, przez kilka dni przygotowywano reportaże i felietony ilustrowane bieszczadzkimi krajobrazami. Program poprzedzono próbą generalną, polegającą na wskazaniu plenerów do kolejnych rozmów oraz wstępnemu ustaleniu ich tematyki. Wydawcy „Kawy czy herbaty”: Katarzyna Struś i Patryk Jasiński, musieli wcześniej skomponować scenariusz, który z sekundową dokładnością realizowali prowadzący program: Anna Pawłowska i Radosław Brzózka.
Czwartkowa edycja „Kawy czy herbaty” była jedną z kilku współfinansowanych przez Lasy Państwowe, stąd znalazło się w niej sporo leśnych akcentów.
Już w przywitaniu zobaczyliśmy Romana Zielonkę, zastępcę nadleśniczego z Cisnej, który jest jednocześnie prezesem zarządu Fundacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej. Wraz ze Stanisławem Wróblem, kierownikiem stacyjki w Majdanie i Lucjanem Latawcem, maszynistą o półwiecznym stażu, wystąpił on w roli gospodarza miejsca. Również gospodarz Gminy Cisna, wójt Renata Szczepańska (prywatnie pani leśniczyna) przywitała telewidzów w towarzystwie Andrzeja Luksa, zastępcy nadleśniczego ze Stuposian. Pan Andrzej, prawdziwy warszawiak, od 30 lat żyje w bieszczadzkiej głuszy, zaś w leśnym środowisku znany jest jako wielki gawędziarz i wytwórca oryginalnej leśnej biżuterii. Z kolei Ryszard Paszkiewicz, nadleśniczy Nadleśnictwa Baligród przypomniał historię bieszczadzkich żubrów i opowiadał o ciekawostkach z nimi związanych. Bardzo interesująca była rozmowa z Marią Harasymowicz, wdową po poecie – absolwencie Technikum Leśnego w Ojcowie.
Swoje 5 minut mieli też przyjaciele dużych drapieżników z Bieszczadów, którzy wystąpili pod wodzą Jadwigi Momberg z Wetliny, w towarzystwie rzecznika prasowego RDLP w Krośnie. O ochronie granic w tej części kraju opowiadali funkcjonariusze Straży Granicznej: Barbara Tokarczuk i Artur Kapica.
Kilkanaście innych wejść na żywo pozwoliło pokazać cały koloryt bieszczadzkich postaci, od kowbojów poprzez artystów i właścicieli gospodarstw agroturystycznych aż po goprowców, wśród których byli Leszek Berezka, Witold Goleniowski, Eugeniusz Markuszewski i jego pies ratowniczy „Ari”. Z Połoniny Wetlińskiej przyjechał też słynny Lutek Pińczuk, jeden z weteranów bieszczadzkich, ratownik GOPR i kierownik znanego schroniska.
Program zakończono pokazem wegetariańskiej kuchni Katarzyny Rozmysłowicz i koncertem chóru z Cisnej. W jego kilkunastoosobowym składzie słychać było również męskie głosy miejscowych leśników: Pawła Ogorzałego (N. Cisna), Teodora Fursa (leśniczy leśnictwa Buk) i Wojciecha Głuszki (leśniczego z Jaworca).
Program cieszący się dużą popularnością wśród „wychodzących do pracy” zapewne dobrze przysłużył się kształtowaniu pozytywnego wizerunku naszego regionu, nie tylko w kraju.
Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

