Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Redakcja Mat Aktualności Aktor z duszą leśnika, czyli benefis Andrzeja Franczyka albo… wejście „Smoka”

Aktor z duszą leśnika, czyli benefis Andrzeja Franczyka albo… wejście „Smoka”

przez Marek Matecki Ostatnio zmodyfikowane 2009-06-24 08:40

Rzadko zdarza się, by absolwent szkoły leśnej został aktorem, a jeszcze rzadziej pewnie, by jako uznany już artysta pamiętał o swym leśnym rodowodzie. Tymczasem Andrzej Franczyk, aktor Teatru Ludowego w Krakowie, swój jubileusz 25-lecia pracy scenicznej świętował właśnie w Lesku, gdzie 30 lat temu kończył Technikum Leśne. Swoim znajomym sprzed lat zaprezentował benefisowe wykonanie sztuki „Mąż mojej żony”.

 - Technikum Leśne w Lesku było dla mnie szkołą życia; tu dojrzewałem, w Bieszczadach przeżyłem swe najpiękniejsze lata i mogę powiedzieć, że to środowisko ukształtowało mnie jako człowieka i aktora – mówił po spektaklu Andrzej Franczyk, zwany przez kolegów „Smokiem”. – Moim marzeniem od lat było, żeby w dniu jubileuszu zagrać tu w Lesku i tym samym zaakcentować 30-lecie naszej matury.

Marzenie spełniło się w dniu 20 czerwca, kiedy to wraz z Jackiem Stramą zaprezentowali leskiej widowni głośną sztukę „Mąż mojej żony”, autorstwa Miro Gavrana. Na sali widowiskowej Bieszczadzkiego Domu Kultury zjawili się koledzy „Smoka” ze szkolnej ławy, a wśród przybyłych nauczycieli Technikum Leśnego w Lesku znaleźli się również: polonista Jerzy Hałas, któremu wielu leśników zawdzięczać może biegłość posługiwania się ojczystym językiem oraz Franciszek Maresz, niegdyś wychowawca „trudnego ucznia”, jak sam siebie określił benefisant.

Andrzej Franczyk już od pierwszej klasy technikum przejawiał recytatorskie i aktorskie zdolności, które znakomicie „szlifował” profesor Hałas. Prawdziwym talentem „Smok” mógł zabłysnąć w Klubie Popierających Poezję, prowadzonym przez Andrzeja Potockiego, ówczesnego dyrektora Bieszczadzkiego Domu Kultury. Klub ten końcem lat 70. święcił wiele triumfów, przywożąc z ogólnopolskich konkursów i festiwali cenne nagrody. Ukoronowaniem uczniowskiego okresu kariery aktorskiej Franczyka była nagroda publiczności na Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim za przebojową recytację wiersza „Dyktator” Andrzeja Bursy.

- Wielu dziwiło się, gdy zdecydowałem się podjąć studia aktorskie, choć dla mnie zawody leśnika i aktora wydają się sobie bliskie, gdyż obydwa wymagają ogromnej wrażliwości. – tłumaczył absolwent Technikum Leśnego.

Od skończenia Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie „Smoku” zagrał w ponad 50 spektaklach teatralnych i kilkunastu filmach, m. in. „Śmierć jak kromka chleba” w reżyserii Kazimierza Kutza. Grywał też role szekspirowskie w spektaklach reżyserowanych przez Jerzego Stuhra, a wcielenie we Franciszka Forda przyniosło mu cenną aktorską nagrodę na Festiwalu Szekspirowskim w 1998 roku. Z kolei za rolę Zeflika w sztuce „Mąż mojej żony” otrzymał w 2005 roku nagrodę na IX Festiwalu Komedii TALIA. Ten właśnie spektakl wybrał do prezentacji dawnym znajomym i przyjaciołom z Leska. Dialogi pełne życiowej mądrości skrzą się w nim dowcipem, ale jednocześnie zmuszają do refleksji. Znakomicie prowadzona intryga daje aktorom spore możliwości, zresztą fantastycznie wykorzystane przez duet Franczyk – Strama. Sztukę naprawdę warto zobaczyć; mimo że ponad 200 razy gościła na scenie, wciąż nie schodzi ona z afisza Teatru Ludowego w Krakowie.

Po spektaklu był czas na wspomnienia i rozmowy z Andrzejem Franczykiem, który przypomniał sporo anegdot z okresu szkolnego. Słuchając jego opowieści można było odnieść wrażenie, że czas cofnął się o 30 lat - aktor z duszą leśnika to sprawił.

„Smoku”! Z okazji Twego jubileuszu przyjmij serdeczne podziękowanie, gratulacje i najlepsze życzenia od leśnych kumpli sprzed lat!

Tekst: Edward Marszałek
Zdjęcia: Robert Kruk (Teatr Ludowy w Krakowie)

Pliki