Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Redakcja Rafał Śniegocki Aktualności Pod lupą NIK

Pod lupą NIK

przez Sniegocki Ostatnio zmodyfikowane 2006-09-22 15:11

Gospodarowanie odpadami opakowaniowymi i poużytkowymi, gromadzenie i udostępnianie informacji o środowisku w latach 2004-2005 oraz funkcjonowanie rolnictwa ekologicznego w Polsce to trzy kolejne już działy ochrony środowiska, którymi się zajęła Najwyższa Izba Kontroli. Efekty tych kontroli przedstawiono, na czwartkowej (21.09 b.r.) konferencji prasowej, w siedzibie NIK.

Szczególnie wnikliwie inspektorzy NIK skontrolowali sposób organizacji a więc gromadzenia i udostępniania informacji o środowisku. Uczynili to nie bez powodu. Do upowszechniania powyższych danych zobowiązują instytucje państwowe ustawa o dostępie do informacji o środowisku i jego ochronie oraz ocenie oddziaływania na środowisko a także późniejsze zapisy innej ustawy: Prawo ochrony środowiska (POŚ). NIK wziął pod swoją lupę ten problem z własnej inicjatywy również z innego względu; udostępnianie informacji o środowisku jest przedmiotem ratyfikowanej przez Polskę w 2001 roku Konwencji z Aarhus, należy więc monitorować jak nasz kraj nałożone na siebie zobowiązania wypełnia.

Wyniki przebadanych pod tym kątem 14 jednostek administracji publicznej oraz wybranych wyrywkowo 20 urzędów gminnych nie nastrajają optymizmem. W ocenie NIK przepisy, które powinny zapewnić szeroki, publiczny dostęp do informacji o środowisku i rozpowszechnianie takich informacji wdrażane były zbyt wolno a ich realizacja przebiegała nierzetelnie. Brakowało jednolitego, spójnego systemu gromadzenia informacji o środowisku w skali kraju. We wszystkich skontrolowanych jednostkach odnotowano uchybienia lub nieprawidłowości dotyczące przede wszystkim sposobu i zakresu ewidencjonowania posiadanych dokumentów.

Z syntezy wyników kontroli, które przedstawił na konferencji Jacek Jezierski, wiceprezes NIK wynika, że po pięciu latach od nałożenia na organy administracji publicznej obowiązku udostępniania informacji o środowisku i jego ochronie w 16 jednostkach (spośród 34 objętych badaniami) tym problemem nie zajęto się w sposób pełny, rzetelny i profesjonalny. Nie działało również zgodnie z obowiązującymi przepisami Centrum Informacji o Środowisku (CIOŚ). Z kolei obowiązek prowadzenia przez organy administracji publicznej wykazu danych o dokumentach zawierających informacjie o środowisku i jego ochronie, wynikający z zapisów POŚ, nie był realizowany przez siedem (21 proc) spośród 34 objętych badaniem jednostek.

Jak można wyczytać z syntezy wyników kontroli, pomimo podejmowania przez pracowników Ministerstw Środowiska i CIOŚ działań, w wielu urzędach nie wiedziano o uruchomieniu portalu internetowego: www.ekoportal.pl, uruchomionego we wrześniu 2005 roku nakładem prawie 1.646 tyś. EURO. W myśl założeń portal ten miał ułatwić pracę urzędników, upowszechniać aktualne i użyteczne dane o środowisku. Na 20 urzędów gmin ledwo trzy wiedziały, że takie źródło informacji istnieje; w jednym urzędzie taką wiedzę zdobyto we własnym zakresie a dwie jednostki stwierdziły, że zostały poinformowane przez CIOŚ lub Ministerstwo Środowiska.

Jak wynika ze sporządzonego raportu sposób i terminowość udostępniania informacji o środowisku w odpowiedzi na złożone wnioski oraz prawidłowość naliczania i pobierania opłat za czynności, związane z udostępnianiem informacji nie budziły zastrzeżeń. Powyższa ocenia nie może jednak zbytnio cieszyć; w analizowanym okresie do objętych kontrolą jednostek wpłynęło ledwo 709 pisemnych wniosków i zapytań, w tym tylko do czterech (spośród 20) gmin.

Jak słusznie konstatują autorzy wspomnianego raportu, „jedynie przy zapewnieniu dostępu do informacji o środowisku i rozpowszechnianiu takich informacji możliwy jest w praktyce aktywny udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji dotyczących środowiska i jego użytkowania”. Czy regulacja o upowszechnianiu rzeczonych informacji za pomocą publicznych sieci teleinformatycznych, która wejdzie w Polsce w życie pod koniec grudnia 2006 roku, wdrażając tym samym przepisy Dyrektywy 2003/4/WE Parlamentu Europejskiego i Rady sprawią, że obywatele faktycznie włączą się do procesu podejmowania decyzji w tych sprawach? O tym będziemy się mogli dowiedzieć z kolejnego raportu NIK.

Eugeniusz Pudlis