Pierwiosnka „kwitnie” w Bieszczadach
Pod koniec sierpnia w bieszczadzkie lasy przywieziono żubrzycę o imieniu Pierwiosnka.
Urodziła się 21 maja 2005 roku w praskim ZOO i z uwagi na to, że była pierwszym żubrzym potomkiem w sezonie, nazwana została PRVOSENKA (po polsku - pierwiosnka). O tym, że to ona powinna żyć na wolności w Bieszczadach zdecydowały jej geny. Żubrzyca pochodzi z linii kaukaskiej, górskiej, a tylko takie zwierzęta mogą trafić w Bieszczady. Wprowadzanie do stad wolno żyjących zwierząt z innych rodzin ma służyć wzbogacaniu puli genetycznej bieszczadzkich żubrów.
Pierwiosnkę przywieziono 30 sierpnia wieczorem i było zbyt ciemno na operację wypuszczania żubrzycy, dlatego noc spędziła jeszcze w samochodzie. Okazało się, że po intensywnych opadach potok znajdujący się na drodze do zagrody wezbrał tak, że specjalny samochód, którym transportowano żubrzycę, nie mógł przez niego przejechać. W czwartek 31 sierpnia, ledwo zaświtało, leśnicy otworzyli klatkę Pierwiosnki. Wyskoczyła jak z procy i wkrótce zniknęła w lesie.
- Żyje teraz na terenie zagrody, ale unika ludzi – mówi nadleśniczy Władysław Budzyn. – Prawdopodobnie wystarcza jej karma naturalna, gdyż nie podchodzi do paśnika - dodaje.
Po przejściu obowiązkowego okresu miesięcznej kwarantanny Pierwiosnka dołączy do wolnościowego stada bytującego w masywie Chryszczatej.
Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

