Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Redakcja Rafał Śniegocki Aktualności Niedźwiedź zabił żubra!

Niedźwiedź zabił żubra!

przez Sniegocki Ostatnio zmodyfikowane 2006-08-18 11:51

W Nadleśnictwie Baligród odnotowano pierwszy w Polsce udokumentowany naukowo przypadek ataku i zabicia żubra przez niedźwiedzia.

Zarówno żubr, jak i niedźwiedź uważani są za królów karpackiej puszczy. Te zwierzęta nie wchodziły sobie w drogę aż do tej pory. 10 sierpnia, na drodze leśnej Nadleśnictwa Baligród, turyści natknęli się na poranioną żubrzycę. Powiadomiony o tym nadleśniczy Ryszard Paszkiewicz udał się we wskazane miejsce, gdzie znalazł martwe już zwierzę z widocznymi śladami niedźwiedzich pazurów i wyrwanymi fragmentami ciała.

- Niedźwiedź mocno poranił trzyletnią krowę i wygryzał jej fragmenty ciała, podczas gdy ona jeszcze żyła. Prawdopodobnie spłoszyli go przechodzący turyści – mówi nadleśniczy Paszkiewicz. – Ślady pazurów widać było na skórze w okolicy szyi, łopatki i pachwiny, zaś na brzuchu i w okolicy wymienia krowa miała dwie rozległe otwarte rany. O zaistniałym zdarzeniu powiadomiono Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody w Rzeszowie i Powiatowego Lekarza Weterynarii w Lesku. Przybyły na miejsce weterynarz, po oględzinach martwego zwierza, potwierdził przyczynę śmierci ustaloną przez nadleśniczego.

- Z ciała żubra pobraliśmy próbki mózgu, węzłów chłonnych, nadnerczy oraz śledziony i trawieńca do badań laboratoryjnych, prowadzonych w Instytucie Parazytologii PAN przez zespół prof. Kity - mówi doc. Kajetan Perzanowski, z Stacji Badawczej Fauny Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych. - To na pewno pierwszy taki przypadek w Polsce udokumentowany naukowo. Okazuje się, że żubr może również być ofiarą drapieżnictwa niedźwiedzia i należy przyjąć, że jest to sytuacja naturalna.

- Padlinę usunęliśmy z drogi, aby spokojnie mogły żerować na niej drapieżniki. Po kilku dniach, gdy zaszedłem w to miejsce, po żubrzycy nie było śladu, natomiast w błocie znalazłem odciski tropu niedźwiedzia. Przednia łapa miała wymiary 22,5 x 33 cm. Takiego potężnego misia jeszcze nie widziałem - twierdzi Ryszard Paszkiewicz. - Najprawdopodobniej młodą żubrzycę wziął on po prostu pod pachę albo na plecy i wyniósł do swojej kryjówki.

Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie