Leśny akcent w Dniu Ratownika
Bieszczadzcy ratownicy górscy obchodzą w tym roku jubileusz 45-lecia powstania swej grupy GOPR. Uroczystości jubileuszowe odbyły się w sobotę 14 października w Ustrzykach Dolnych.
Uroczystość rozpoczęła msza św. w kościele pw. NMP Królowej Polski, koncelebrowana pod przewodnictwem biskupa Adama Szala, natomiast uroczystości oficjalne odbyły się w sali kinowej Ustrzyckiego Domu Kultury. Tradycyjnie podczas tego święta przyrzeczenie złożyło 7 nowych ratowników, którzy z rąk naczelnika, Grzegorza Chudzika otrzymali tzw. „blachy” z niebieskim krzyżem.
Nie zabrakło leśnego akcentu. Medalem „Za zasługi dla Ratownictwa Górskiego” uhonorowany został Jan Kraczek, dyrektor RDLP w Krośnie. - W historii ratownictwa w Bieszczadach od samego początku przewijają się nazwiska leśników, stąd dzisiejsze odznaczenie traktuję przede wszystkim jako dowód uznania dla nich za niesienie pomocy w górach. Bieszczadzkim ratownikom w dniu święta składam też gratulacje i podziękowania od leśnej braci z Podkarpacia - powiedział dyrektor Kraczek po dekoracji. Na pamiątkę uroczystości podarował obraz na drewnie autorstwa Zdzisława Pękalskiego z Hoczwi, przedstawiający św. Franciszka, patrona leśników i św. Bernarda, patrona ratowników górskich.
Zanim w Bieszczadach pojawili się ratownicy GOPR, w 1958 roku Nadleśnictwo Stuposiany zorganizowało kurs ratowniczy dla leśników. Instruktorami byli sławni ratownicy tatrzańscy: Władysław Roj Gąsienica i Eugeniusz Strzeboński. Zakupiony wówczas przez nadleśnictwo tobogan był przez kilka lat jedynym sprzętem do transportu poszkodowanych w tych bezludnych wówczas górach. Jednym z uczestników tego historycznego szkolenia był Kazimierz Osiecki, emerytowany leśniczy, który jest obecnie najstarszym czynnym ratownikiem w Bieszczadach. Inny przeszkolony wówczas leśnik, nieżyjący już Kazimierz Hartman, był przez długie lata jednym z najbardziej aktywnych goprowców. Jego syn, Tomasz Hartman, jest obecnie inżynierem nadzoru w Nadleśnictwie Cisna i również goprowcem. Podczas Dnia Ratownika otrzymał Srebrną Odznakę Honorową GOPR.
Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
Grupa Bieszczadzka GOPR formalnie powstała we wrześniu 1961 roku. W ciągu 45 lat ratownicy interweniowali ogółem 18,5 tys. razy, przeprowadzili prawie 1,5 tys. wypraw ratunkowych w górach, w tym ponad 250 z udziałem śmigłowca, zwieźli 2,3 tys. narciarzy kontuzjowanych na stokach narciarskich. Nie wszystkie wyprawy kończyły się powodzeniem - 74 razy znoszono z gór ciała ofiar wypadków.
Grupa liczy dziś 204 ratowników, w tym 10 zawodowych. Pełnią oni stałe dyżury w Centrali w Sanoku, w stacjach ratunkowych w Ustrzykach Górnych i Połoninie Wetlińskiej. Sezonowo obsługują wyciągi narciarskie w regionie oraz namiotową dyżurkę pod Tarnicą, jedyną tego rodzaju w polskich górach. Z okazji 45-lecia wydano książkę „Wołanie z połonin”, będącą zbiorem relacji ratowników z kilkudziesięciu akcji ratunkowych w górach. Grupa Bieszczadzka GOPR wydaje własne pismo, kwartalnik „Echo Połonin”, które jest również jedynym tego typu periodykiem w kraju. W lipcu tego roku Grupa Bieszczadzka uhonorowana została Kordelasem Leśnika Polskiego, przyznanym przez dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

