Gdańscy leśnicy otworzyli nowy szlak rowerowy
Leśnicy z Lipusza (RDLP w Gdańsku) przygotowali kolejną atrakcję przed zbliżającym się sezonem turystycznym. Nowy oznakowany szlak rowerowy o długości 20 km połączył Lipusz z Wdzydzami Kiszewskimi.
Szlak przebiega przez niezwykle malownicze tereny nadleśnictw Lipusz i Kościerzyna. Otwarto go w przededniu sezonu turystycznego, dzięki współpracy i solidarnemu współfinansowaniu Nadleśnictwa Lipusz, Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego i gminy Lipusz. Wspólna inicjatywa jest odpowiedzią na coraz większe zaintreresowanie Kaszubami jako miejscem turystycznym.
Trasa na całej swej długości prowadzi przez obszar chronionego krajobrazu, jakim jest Wdzydzki Park Krajobrazowy. Z myślą o przemierzających ją cyklistach przygotowano kilka miejsc odpoczynku z tablicami zapoznającymi zarówno z regionalnymi tradycjami i historią, jak i osobliwościami przyrody.
I tak we wsi Płocice dowiadujemy się, że już od średniowiecza miejscowa ludność parała się plecionkarstwem, i to nie z tradycyjnego surowca, jakim w powszechnym przekonaniu jest wiklina, a z korzeni sosny, świerka i jałowca. W pobliżu Loryńca odnajdujemy pozostałości po tzw. rezlonkach, czyli ręcznie kopanych rowach, które nawadniały mało urodzajne tutaj łąki i pastwiska wodą zabieraną z pobliskich rzek Wda i Trzebiocha. System tych rowów w niektórych miejscach funkcjonował jeszcze w latach 70. XX w.
Pomiędzy Loryńcem a Czarniną stoi tablica informująca o zamieszkujących okoliczne lasy gatunkach ptaków. Szlak kończy się nad „Kaszubskim Morzem”, jak potocznie nazywa się kompleks jezior Wdzydzkich. Zresztą pojęcie końca jest tutaj bardzo względne, bo równie dobrze może nim być przeciwległy punkt, znajdujący się przy starym młynie wodnym w Lipuszu.
Przy okazji przejazdu nowym szlakiem warto odwiedzić zieloną szkołę w Schodnie, gdzie leśnicy z Lipusza dzielą się swoją wiedzą. Zmęczony wędrówką turysta może tam także zatrzymać się na nocleg.
Jacek Leszewski
Rzecznik prasowy RDLP w Gdańsku

