RDLP w Gdańsku: Blues w leśniczówce
Po jazzie, który od 12 lat rozbrzmiewa w Sulęczynie zawsze w ostatni weekend lipca, w pomorskich lasach posłuchać można było także bluesa. Spotkanie bluesmanów, zainicjowane przez gdańskich leśników, ma szansę wejść na stałe do kalendarza najlepszych leśnych imprez artystycznych.
Spotkanie odbyło się z inicjatywy Krzyśka Meldera, strażnika leśnego w Nadleśnictwie Kartuzy (RDLP w Gdańsku), członka zarządu Bractwa Bluesowego „Blue Note” z Kartuz. Blues rozbrzmiał 11 lipca w obiekcie turystycznym „Lubygość” przy leśniczówce Mirachowo. Pomimo zasnutego chmurami nieba i pokropującego deszczu do ukrytego głęboko w lesie „Lubygościa” przybyło kilkuset fanów bluesa.
Przez ponad siedem godzin po lesie niosły się dźwięki typowych dla bluesa instrumentów: harmonijki ustnej, gitary i fortepianu. Na leśnej scenie prezentowali się młodzi bluesmani z okolicznych kaszubskich miasteczek: Bytowa, Kartuz i Kościerzyny. Jak na bluesa przystało, było i smutnie, i folkowo, i rockowo. W finałowym koncercie wystąpił utytułowany wieloma nagrodami zespół JJ Band z Jeleniej Góry, który wiązanką iście mayallowskich bluesrockowych standardów sprowokował spontaniczną zabawę zgromadzonej widowni. Porcja bluesa à la Tadeusz Nalepa dopełniła muzycznej uczty.
Tegoroczne bluesowanie było już drugim, które odbyło się w kartuskich lasach. Imprezę zorganizowano po raz pierwszy 16 września 2007 r., w dzień rocznicy urodzin B.B. Kinga, największego mistrza tego gatunku muzyki. Kapryśna wrześniowa aura i normalne już w tym miesiącu wieczorne chłody skłoniły organizatorów do przeniesienia imprezy na lipiec. Zeszłoroczne leśne spotkania bluesowe od razu znalazły uznanie w oczach czytelników kwartalnika „Twój Blues”, którzy wśród prawie setki tego typu imprez w Polsce ulokowali ją na dzień dobry na 39. miejscu.

