Polowanie na jelonki
Czy bycie największym i najokazalszym gwarantuje bezpieczeństwo w świecie zwierząt? Z pewnością nie, jeśli przyjdzie się nam zmierzyć z królestwem owadów. Można by odnieść wrażenie, że w tym wypadku jest właściwie na odwrót. Podpatrujemy rójkę największego chrząszcza w Europie – jelonka rogacza.
Każde spotkanie z jelonkiem wywołuje wiele emocji. Mimo że to jeden z najrzadszych krajowych chrząszczy, jest symbolem doskonale rozpoznawalnym przez dzieci i dorosłych. Ikona ochrony przyrody, symbol wiekowych, wręcz baśniowych drzewostanów dębowych. Przedstawiany w sztuce z atrybutami gałązek i liści dębowych.
Tegoroczną rójkę podpatrujemy w Nadleśnictwie Włoszakowice, gdzie bytuje największa na terenie RDLP w Poznaniu populacja jelonka rogacza (Lucanus cervus). Jest to również jedna z głównych ostoi tego gatunku w Wielkopolsce. Dla dobra naszych fruwających gladiatorów nie podajemy bliższej lokalizacji.
Inspiracja czy przekleństwo
Jelonek już ze względu na swoją nietypową nazwę intryguje. Powodem zamieszania są olbrzymie, wręcz nienaturalnie rozbudowane żuwaczki samców, które wyglądem przypominają poroże jeleni. To od nich się wszystko zaczęło. Mity, legendy i zabobony, uosabiające w rogaczu mistyczną moc i siłę. Chrząszcz zaklęty w amulet, który miał chronić innych od chorób, nie uchronił jednak siebie samego przed ludzką naturą. Przypisywana mu nadzwyczajna siła i piękno przyciąga, przyciąga tak mocno, że jelonek kończy często swój lot w gablotce na owady, gdzieś w zaciszu, na ścianie domowego saloniku. Cena popularności?
Jelonek od czasów antycznych pobudzał i fascynował ludzką wyobraźnię. By znaleźć pierwsze zapiski, w których pojawia się nasz bohater, udajmy się do źródła – starożytnej Grecji. Wielcy rzemieślnicy kultury antycznej: Sofokles, Arystofanes, Nikander, wplatali dzielnego owada w swoje sztuki. Jedna z komedii Arystofanesa opisuje dziecięcą grę, w której jelonek przywiązywany był nitką i puszczany do lotu. Powszechne przekonanie o magicznej mocy owada skutkowało w kulturze greckiej i rzymskiej wieszaniem głów jelonków na szyjach dzieci. Miały ustrzec je przed chorobami. Obrzęd ten przetrwał w wielu krajach środkowej Europy. W Niemczech jeszcze dziś można spotkać jelonka jako dodatek na tradycyjnych strojach bawarskich. Ponadto w Bawarii wykorzystywano prochy jelonka jako afrodyzjak.
Kilka dekad później włoski naturalista Ferrante Imperato wręcz zalecał noszenie amuletów z jelonkiem oprawionym w złoto i srebro. Talizman miał łagodzić i uśmierzać ból. Nie zawsze jednak jelonek był mile widziany. Jakub Grimm w opisach zwyczajów ludowych na początku XIX wieku przedstawiał rogacza jako sprawce pożarów gospodarstw domowych. Na bazie zjawiska przyciągania owada światłem powstała naukowa hipoteza o jego powiązaniu z bogiem burz – Thorem. Z kolei w regionie Vosges, we Francji, noszono głowę jelonka na kapeluszach, wierząc, że chroni przed piorunami i „złymi spojrzeniami”.
Niezwykłe kształty jelonków możemy podziwiać w niezliczonych kompozycjach malarskich i rzeźbiarskich. Jednym z przykładów są XIV-wieczne gotyckie rysunki włoskiego artysty Giovannina de Grassi. Albrecht Dürer, wybitny artysta niemieckiego renesansu, również zwrócił uwagę na tego niezwykłego owada w perfekcyjnym odwzorowaniu akwarelami. Cudowne studium natury z jelonkiem przedstawiali w swoich dziełach Jakob Hoefnagel („Archetypa” z XVI w.), Johan Jacob Scheuchzer („Physica Sacra” z XVIII w.), Roesel von Rosenhof („Monatlich herausgegebenen Insectenbelustigung” z XVIII w.).
Motyw pojedynczych i walczących samców jelonków przewijał się przez różne kultury i epoki. W martwych naturach Petera Binoita, Giovanny Garzoni, Georga Flegela, rysunkach Stanisława Wyspiańskiego, w ceramice, numizmatyce, filatelistyce czy nawet jako motyw herbów niektórych niemieckich rodów. Wreszcie okrzyknięty „królem chrząszczy” stał się postacią baśniową wykorzystywaną w literaturze dziecięcej, uosabiającą cechy dzielnego rycerza. Jaki jest naprawdę?
Król owadów
Z pewnością zasługuje na to miano, chociażby z racji tego, że jest największy. Największe samce osiągają długość ciała do 8 cm. To prawdziwy olbrzym. Wystarczy dodać, że same rozrośnięte w „poroże” żuwaczki mogą mierzyć do 3,5 cm. Jedną z cech jelonka jest jednak jego zmienność kształtów i wymiarów ciała. Zależy to przede wszystkim od warunków żerowania larwy (dostępności pokarmu i warunków pogodowych). Spotykano najmniejsze samce o długości 25 mm, z żuwaczkami przypominającymi żuwaczki samicy. Samce z tak rozwiniętym „porożem” nazywamy amphidontami, a z silnie rozbudowanym – telodontami. Samice są mniejsze i pozbawione pięknych „poroży”. Za to ich krótkie, ale silne żuwaczki mogą służyć do nacinania kory dębu. Wyciekający ze zranionych drzew sok stanowi pożywienie dla dorosłych chrząszczy obu płci. W ciepłe wieczory chrząszcze poszukują takich miejsc, w których odbywają żer uzupełniający i rójkę.
Czas lotów
Przełom tegorocznego czerwca i lipca przyniósł wymarzoną pogodą dla jelonków. Ciepłe, wręcz upalne wieczory przed burzą to czas idealny na rozpoczęcie rójki. Zazwyczaj przypada ona w czerwcu i kończy się na początku lipca. W tym roku, z powodu długich okresów opadów i chłodniejszych nocy, rójka zaczęła się nieco później. Tak właśnie nastał czas lotów. Dla samców jelonków czas poszukiwań samic i prawdziwie gladiatorskich bojów, dla drapieżników czas polowania…
Walki gladiatorów
Odgłos nadlatującego owada słychać już z daleka. Obserwatora przyprawia o dreszcze rodem z horroru Stephena Kinga i zwiastuje nadchodzące bojowe wydarzenia. Lot chrząszczy jest bardzo efektowny i można by odnieść wrażenie, że nie ma nic wspólnego z ziemskimi stworzeniami.
W miejscach wieczornych schadzek, przy zranieniach kory, odbywają się słynne walki samców. Przypominają do złudzenia mieszankę walk sumo i zapasów. Wypychanie rywala poza matę w tym wypadku ma postać równie spektakularnego „zrzucenia z pnia”.
Wypchnięcie może nastąpić na kilka różnych sposobów. Efektownym rzutem, gdy samce zaczepiają się żuwaczkami i próbują przerzucić rywala „przez barki” lub mniej efektownym, ale skutecznym strąceniem. Przepędzane są również samice. Ostatecznie zostaje po jednym chrząszczu z obu płci. Zwycięski samiec zdobywa wybrankę i w nagrodę zostaje z nią kilka dni sam na sam. By mógł sprostać wydatkowi energetycznemu, pokarm pobiera z żuwaczek samicy, która posiłkuje się pożywnym dębowym sokiem.
Tajemnicze jamki
Po zapłodnieniu samica składa jaja w zmurszałe drewno. Jednak w odróżnieniu od innych dużych chrząszczy (kozioróg dębosz, pachnica) jaja są składane w szyjach korzeniowych dębowych pniaków lub bezpośrednio w glebie. Larwy żerują zarówno w części nadziemnej pniaka, jak i grubych korzeniach. W zależności od dostępności pokarmu i warunków pogodowych po okresie dwóch do pięciu lat następuje przepoczwarczenie w komorze poczwarkowej zwanej kokolitem. Mimo że stadium poczwarki trwa krótko i na jesień chrząszcze są już gotowe na wyjście, pozostają w kokolicie aż do wiosny. W glebie wokół pniaków możemy wówczas zaobserwować otwory średnicy 25-35 mm – to otwory wylotowe dorosłych chrząszczy. Obecność jamek jest dla nas pewnym śladem bytowania jelonka.
Polowanie na jelonki
Poszukując miejsc bytowania jelonka, warto zwracać uwagę na ślady żerowania zwierzyny. Wyorane bruzdy wokół dębowych pniaków są dobrym znakiem rozpoznawczym w terenie. Z dużym prawdopodobieństwem możemy wówczas stwierdzić, że w tych miejscach lęgły się chrząszcze. A sprawcą odpowiedzialnym za te wykopaliska jest dzik. Pożywne larwy jelonków są dla niego prawdziwym rarytasem.
Podczas tegorocznych poszukiwań zaskoczeniem były dla nas znalezione na pniakach szczątki owadów, w większości głowy samców z żuwaczkami, odcięte chirurgicznie od pozostałych segmentów ciała. Takie „poukładane” cmentarzyska widzieliśmy w kilku różnych miejscach na powierzchniach zrębowych. Podejrzenie padło na ptaki. Dla dorosłych chrząszczy sójki, sroki, kruki, gawrony, dzięcioły, sowy, a nawet szpaki to śmiertelne zagrożenie atakujące z powietrza. Do tego dołącza o zmierzchu eskadra zwinnych nietoperzy, dla których jelonki to również przysmak.
Pamiętajmy, że jednocześnie na lądzie trwa ofensywa przeprowadzana dzień i noc przez desant zawsze głodnych jeży, kun, łasic, borsuków i lisów. Oskrzydla ją lekka kawaleria rzeszy gryzoni, a na koniec rusza do boju ciężka artyleria w postaci wspomnianych wcześniej dzików. To jednak nie wszystko. W myśl zasady, że najgroźniejsze jest to, czego nie widać, jelonek ma wrogów naturalnych również w stadium jaja i larwy. Bezkręgowce – pasożyty, drapieżne owady i grzyby owadobójcze przeprowadzają selekcję na pierwszym froncie.
Łańcuch pokarmowy i w tym wypadku kończy niechlubnie człowiek. Handel okazami i kolekcjonerstwo entomologów amatorów są nadal dla tego okazałego owada zagrożeniem. Największy w świecie owad nie znaczy bezpieczny. Przez cały cykl życiowy jelonka trwa jego walka o przetrwanie.
Leśnicy dla jelonków
Jak prowadzić gospodarkę leśną w ostojach jelonka? Przede wszystkim należy pozostawiać na zrębach stare pniaki dębowe. To one są niezbędne dla rozwoju larw, które żerują w korzeniach. Usuwanie pniaków po ścięciu wiekowych dębów jest głównym czynnikiem ograniczającym występowanie tego gatunku. By zachować ciągłość populacji, należy dostarczać regularnie odpowiednią ilość martwego i zamierającego drewna w postaci drzew i pniaków. Niewskazane jest równomierne zalesianie zrębów i polan śródleśnych. Pamiętajmy, że cykl życiowy jelonków związany jest zarówno z zamierającymi, jak i zdrowymi dębami, na których dorosłe chrząszcze żerują i kopulują.
Rafał Śniegocki
RDLP w Poznaniu
Ciekawostki
- Larwy jelonka są podobne do pędraków chrabąszczowatych, osiągają rozmiary do 10 cm.
- Komory poczwarkowe wygryzane w drewnie nazywamy kokolitami. Mają one kształt jaja kurzego o wymiarach 60 x 40 x 30 mm i są utworzone z dębowych wiórek drzewnych, cząstek próchna i ekskrementów.
- Żuwaczki samców mogą osiągać połowę długości ich ciała.
- Samce podczas rójki potrafią z łatwością zlokalizować samice. Wszystko dzięki feromonom wydzielanym w rozrzucanych ekskrementach samic żerujących na zranionej korze.
- Jelonek rogacz jest najlepiej poznanym chrząszczem z rodziny Lucanidae. Inni przedstawicie jelonkowatych żyjący w naszych lasach są dużo mniejsi od ich kuzyna. Są to: ciołek matowy, zakliniec, kostrzeń oraz wynurt.
- Całe życie jelonków związane jest ze starymi, świetlistymi dąbrowami. Postacie dorosłe żywią się sokiem drzew zdrowych, larwy zaś potrzebują do rozwoju murszejącego drewna pniaków i korzeni.
- Jelonek rogacz wpisany jest do Polskiej Czerwonej Księgi Bezkręgowców jako gatunek wysokiego ryzyka (silnie zagrożony wyginięciem w kraju w związku z zasięgiem wyspowym populacji oraz z wyraźną tendencją do stopniowego zanikania stanowisk). Wymieniony jest również w załączniku II dyrektywy siedliskowej (92/43/EWG z dnia 21 maja 1992) jako gatunek mający znaczenie dla Wspólnoty Europejskiej i kwalifikujący siedlisko do objęcia Naturą 2000.
Przydatne linki
http://maria.fremlin.de/stagbeetles/index.html
http://www.greatstaghunt.org
http://www.saproxylic-beetles.com/doc/proc_articles/sprecher-Uebersax.pdf

